Koniec unijnych dotacji oznacza dla branży szkoleniowej problemy finansowe. Jeżeli firmy chcą przetrwać muszą szukać nisz na rynku komercyjnym.
Rynek szkoleniowy czeka trudny okres. Zaczynają się kończyć unijne pieniądze na podnoszenie kwalifikacji. Tymczasem funkcjonuje na nim ponad 1,2 tys. instytucji szkoleniowych, dla których Program Operacyjny Kapitał Ludzki (PO KL) to podstawowy sposób finansowania działalności. Eksperci ostrzegają, że wraz z wygaszaniem unijnych projektów zaczną one znikać z rynku. Koniec dotowanych szkoleń to problem także dla przedsiębiorców, którzy przez ostatnie trzy lata mogli tanio szkolić kadry. Już za dwa lata będą musieli inwestować w ich rozwój własne pieniądze albo szukać ich gdzie indziej, np. w Funduszu Pracy. Problem w tym, że także tam jest ich coraz mniej.

Niepewna przyszłość