Wstrzymane wnioski

Niektóre urzędy nie wiedząc, ile będą miały pieniędzy na aktywizację w tym roku, w ogóle odmawiają przyjmowania wniosków. Takie informacje można znaleźć na ich oficjalnych stronach.

– Wnioski złożone pomimo informacji o braku środków zostaną również rozpatrzone odmownie – dodaje Wiesław Wosiak.

Podobnie jest w innych urzędach, np. w Sieradzu czy Śremie.

– Dopóki nie wiem, ile będę miała pieniędzy na aktywizację, nie zainwestuję w żadną jej formę – mówi Urszula Bogusz-Kubiak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Śremie.

Również urząd pracy w Wałbrzychu nie przyjmuje wniosków. Jedyny wyjątek stanowią te, które dotyczą organizacji prac społecznie użytecznych. Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w Toruniu – tam wszystkie wnioski są odrzucane. Nie tylko te na sfinansowanie standardowych instrumentów aktywizacji, ale także na refundację kosztów studiów podyplomowych. Podobnie jest w Gdańsku. Tam akcja przyjmowania i rozpatrywania wniosków rozpocznie się nie wcześniej niż w marcu.

Zaklepać kolejkę

Mimo że powiatowe urzędy pracy informują pracodawców i bezrobotnych, żeby nie składali wniosków już teraz, to należy na bieżąco śledzić informacje zamieszczane na stronach internetowych urzędów. Inaczej pieniądze mogą przejść koło nosa.

– Dostaną je ci, którzy pierwsi złożą wnioski. O kolejności rozpoznania decyduje bowiem data ich wpłynięcia do urzędu – mówi Jadwiga Kandora, dyrektor PUP w Lublińcu.

Wbrew więc informacjom z urzędu, które zniechęcają do składania wniosków, już teraz warto jednak to zrobić. Nawet jeżeli będą one źle wypełnione, to już oczekują w kolejce na rozpatrzenie.

– To bardzo ważne. W urzędach szybko mogą skończyć się pieniądze na aktywizację, nawet w drugiej połowie roku. A w przypadku tych, które mają zobowiązania jeszcze z ubiegłego roku, to pieniądze mogą skończyć się jeszcze szybciej – mówi Alina Nowak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zabrzu.

Może się zdarzyć, że firmy czy bezrobotny przeoczą chwilę, kiedy będzie znana kwota środków na aktywizację.

– W takiej sytuacji zainteresowani mogą składać nawet kilka wniosków w krótkim czasie. Każdy z nich musi być rozpatrzony przez urząd – mówi Barbara Grabowska.

To ważne. Na przykład pierwszy wniosek jest odrzucany, bo urząd nie ma pieniędzy na aktywizację. W takiej sytuacji firma powinna złożyć kolejny. Może być on rozpatrzony w momencie, kiedy urząd dostanie pieniądze. To istotne, bo dzięki temu wnioskodawca nie wypadnie z kolejki. Należy pamiętać, że urząd ma na rozpatrzenie wniosku 30 dni od daty jego wpłynięcia.