Bronisław Komorowski uznał projekt ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w administracji za bubel. Dla koalicji PO – PSL jest to bolesna porażka, bo chodzi o jedną z największych proponowanych reform.
Zwalniają, znaczy będą przyjmować – mawiał Lejzorek Rojtszwaniec. Miał rację. Zawsze, kiedy jakiś rząd ogłaszał plany ograniczenia zatrudnienia w administracji, kończyło się to kolejną falą szalonego rozrostu biurokracji. Wiele wskazuje na to, że podobnie będzie i w przypadku obecnego zamierzenia premiera Donalda Tuska, które miało być wcielane w życie od 1 lutego.

Odejdą młodzi