Dopiero za dwa lata, a nie już od przyszłego roku, w karetkach będą mogli pracować tylko lekarze o konkretnych specjalnościach.
Jutro Sejm może przegłosować pilny rządowy projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (PRM). Wszystkie kluby parlamentarne będą głosować za jego przyjęciem. W trakcie prac nad projektem zostały zgłoszone cztery redakcyjne poprawki.
Jak podkreśla Marek Haber, wiceminister zdrowia, który wczoraj odpowiadał na pytania posłów w sprawie projektu (w trakcie drugiego czytania), głównym jego celem jest zapewnienie ciągłości udzielania świadczeń przez zespoły ratownicze. Rządowi bardzo zależy na jak najszybszym jego uchwaleniu, bo inaczej stacje pogotowia ratunkowego nie będą mogły świadczyć usług medycznych na podstawie umów z NFZ. W tym roku bowiem większość z nich wygasa. Ponieważ czasu na podpisanie nowych kontraktów jest coraz mniej, w projekcie znalazła się propozycja, aby umowy, które wygasają z końcem 2010 roku, były aneksowane i obowiązywały do końca czerwca 2011 roku. Dopiero wtedy stacje podpiszą nowe umowy z funduszem. Wtedy będą mogły je zawierać aż na 5 lat.