Polska szkoła jest droga, a nasi nauczyciele są jednymi z najmniej efektywnych na świecie.
Wydatki z budżetu państwa na oświatę przekraczają dziś 40 mld zł, co stanowi blisko 6 proc. naszego PKB. Procentowo przeznaczamy więc na edukację uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich nie mniej środków budżetowych niż np. Niemcy (5,9 proc. PKB), Wielka Brytania (5,9) czy Francja (6,1). Więcej natomiast niż Grecja (4,9), Irlandia (4,6), Hiszpania (4,7) i Czechy (4,9).
Mimo to polska oświata nadal narzeka na niedofinansowanie, a w wielu szkołach brakuje choćby komputerów czy podstawowych pomocy naukowych. Dlaczego tak się dzieje, skoro subwencje budżetowe są dziś o 40 proc. większe niż rok temu?