Pięć lat temu szef firmy zarabiał średnio dziesięć razy więcej niż pracownik, teraz niespełna siedem razy więcej. Wszystko dlatego że coraz bardziej ceni się pracę specjalistów.
Po raz pierwszy w historii polskiej gospodarki po roku 1990 zmniejszyła się różnica pomiędzy wynagrodzeniami robotników i menedżerów w firmach produkcyjnych.
W ciągu ostatniego roku szefowie zarządów spółek zarobili średnio o 2,6 proc. mniej niż w roku 2008. Więcej natomiast, i to aż o 6 proc., dostali fachowcy: mechanicy, elektrycy, operatorzy maszyn. Wnioski z ostatniego raportu firmy badawczej Sedlak & Sedlak zaskoczyły nawet przeprowadzających analizę ekspertów. – Pierwszy raz od transformacji zarobki szeregowych pracowników rosną szybciej niż menedżerów – mówi Kaziemierz Sedlak, szef firmy badawczej.