Pracodawcy RP o decyzji ws. wolnego od pracy w Trzech Króli

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej o wprowadzeniu przez Sejm święta Trzech Króli, jako dnia wolnego od pracy:

"Sejm mimo apeli organizacji pracodawców uchwalił kolejny dzień - 6 stycznia - świętem państwowym. Pracodawcy RP zdecydowanie sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu.

Dziwi ten krok zwłaszcza w obecnej sytuacji budżetu państwa, kiedy rząd decyduje się na podwyższenie stawki podatku VAT (np. na leki) oraz kosztów funkcjonowania przedsiębiorców. (...)

Jak wynika z wyliczeń, dodatkowy dzień wolny od pracy to w skali kraju ubytek ok. 4 mld zł PKB - prawie 0,4 proc. rocznego dochodu narodowego i poważny uszczerbek dla niejednego przedsiębiorstwa. Warto przypomnieć, że Polska z 12 dniami wolnymi od pracy to już obecnie lider w Unii Europejskiej, gdzie średnia ilość świąt wynosi 9,6 dnia.

Pracodawcy RP widzą jeszcze jedno zagrożenie: istnieje duże prawdopodobieństwo, że Polacy będą starali się wydłużyć urlop świąteczno-noworoczny aż do 6 grudnia. Oznaczać to będzie, że rozprzężenie w tym okresie może spowodować straty dla gospodarki w wysokości aż 1,5 proc. PKB.(...)

Pracodawcy RP zdecydowanie sprzeciwiają się nowemu dniu wolnemu. Uważamy, że projekt PO jest sprzeczny z działaniami rządu mającymi na celu zwiększenie dochodów budżetu i pobudzenie rozwoju gospodarki. Naszym zdaniem w obecnej sytuacji rozsądnym byłoby raczej czasowe ograniczenie liczby dni wolnych od pracy".

Protas o decyzji Sejmu ws. wolnego od pracy w Trzech Króli

Arkadiusz Protas z Business Centre Club o wprowadzeniu przez Sejm święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy:

"Ustanowienie nowego święta w okresie, kiedy mamy do czynienia z problemami gospodarczymi jest rozwiązaniem kontrowersyjnym (...). Oznacza to realny spadek wydajności pracy i koszty po stronie przedsiębiorców, którzy i tak mają pod górkę.

Taka zmiana przepisów, która przy wprowadzeniu jednego święta usuwa zapis o dodatkowym dniu wolnym dla pracownika za święto przypadające w sobotę, wydaje się racjonalna i do przyjęcia. Jest to rozwiązanie kompromisowe i stanowi pewną ulgę po stronie pracodawcy".