Chodzi o to - jak wyjaśnił - by OFE mogły różnicować inwestowanie pieniędzy swoich klientów w zależności od ich wieku. W przypadku młodych osób, czyli takich, które będą otrzymywać emerytury dopiero za kilkadziesiąt lat - procent środków przeznaczanych na instrumenty ryzykowne mógłby być większy; jeśli chodzi o starszych klientów, którzy wkrótce będą emerytami, procent tych środków byłby mniejszy.

"Te idee zmierzają generalnie w kierunku zwiększenia efektywności funkcjonowania OFE, a także stopy zwrotu uzyskiwanej przez te fundusze. Oznacza to większe możliwości inwestycyjne OFE, większą elastyczność w działaniu oraz mniejsze koszty, m.in. na akwizycje, czyli pozyskiwanie klientów za pomocą reklam" - dodał.

Gomułka ocenił, że OFE przeznaczają na akwizycje na rynku wtórnym około 300 mln zł, a na pierwotnym około 200 mln zł. "Dużą część tej sumy OFE mogłyby zaoszczędzić. Chodziłoby raczej o dostarczanie potencjalnym klientom informacji o funduszach. W czasach internetu istnieją tanie środki dostarczania tych informacji. Wojna między OFE o liczbę klientów nie jest potrzebna" - zaznaczył.

Pawlak: OFE też muszą oszczędzać

Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak (PSL) uważa, że Otwarte Fundusze Emerytalne muszą oszczędzać i zwiększać efektywność. Ocenił, że przygotowany przez resort pracy projekt dotyczący zmian w OFE nadal powinien być dyskutowany.

"Ze strony PSL bardzo jasno stawiamy postulat, aby dyskusja o tych zagadnieniach była dyskusją otwartą, bo trudno sobie wyobrazić, że wszyscy mają oszczędzać, wszyscy mają zaciskać pasa, tylko nie OFE" - powiedział wicepremier podczas konferencji prasowej w Katowicach.

Dziennikarze pytali Pawlaka o komentarz do środowego spotkania premiera Donalda Tuska z szefami OFE.

"Nie wiem, jaka była szczegółowa tematyka rozmów pana premiera, ale niewątpliwie bardzo ważne będzie zachowanie mechanizmów, które gwarantują ludziom wolność wyboru po przejściu na emeryturę" - powiedział wicepremier. Za sensowną uznał propozycję minister pracy Jolanty Fedak, aby zachować w systemie minimalną pulę gwarantującą np. emeryturę rzędu 1,2 tys. zł miesięcznie; decyzja co do pozostałych środków należałaby do samych emerytów.

"Chodzi o to, by resztę emeryt mógł wyjąć z tego rachunku i zagospodarować według własnego uznania. My wierzymy, że ludzie, szczególnie w tym wieku, potrafią sobie poradzić z takimi pieniędzmi" - mówił Pawlak. Dodał, że inny postulat PSL dotyczy mechanizmów losowania funduszy emerytalnych. Według wicepremiera, nowi członkowie OFE powinni być losowani do funduszy o wyższej od średniej rentowności.