Dobrze rokuje także sektor bankowy i z zakresu pośrednictwa finansowego. Minął tam okres zwolnień, które miały miejsce w 2009 roku. A wraz ze zwiększaniem dostępu do kredytów banki będą musiały zwiększać zatrudnienie (np. rozbudowując działy sprzedaży). Podobnie sytuacja wygląda w firmach konsultingowych. Była to jedna z pierwszych branż, które w 2009 roku zareagowały na pogarszające się warunki rynkowe redukcją zatrudnienia.

– Wraz ze wzrostem aktywności gospodarczej i uspokojeniem sytuacji na rynkach finansowych w 2010 roku powinien rosnąć popyt na usługi doradcze – dodaje Ryszard Petru.

Dobre perspektywy mają przed sobą również takie branże, jak gospodarka magazynowa (przedsiębiorstwa odbudowują zapasy, bo rośnie eksport i import), handel detaliczny, hotele i gastronomia, informatyka i telekomunikacja, obsługa rynku nieruchomości czy pośrednictwo finansowe.

...ale zwolnią urzędy

Niektóre branże będą w dalszym ciągu redukować zatrudnienie. Tak będzie m.in. w sektorze motoryzacyjnym oraz w powiązanych z nim zakładach produkcyjnych kierujących swoje towary na eksport. Szacuje się, że spadnie liczba kupowanych samochodów, bo od 2011 roku ma wzrosnąć VAT.

– Ograniczeniu może ulec również zatrudnienie w przemyśle ciężkim – mówi Marek Zuber z Dexus Partners.

Źle pod kątem zatrudnienia rokuje także administracja publiczna. W związku z potrzebą konsolidacji finansów publicznych rząd może być zmuszony do redukcji liczby etatów w administracji, która w ostatnich latach notowała wysoki wzrost zatrudnienia.

– Także w branży papierniczo-celulozowej należy spodziewać się zwolnień – podkreśla Ryszard Petru.

To efekt kurczenia się rynku prasy. Spadek sprzedaży gazet i magazynów to, zdaniem ekspertów, trend długoterminowy i nieodwracalny.

– Sytuacji na rodzimym rynku nie poprawia wciąż silna konkurencja ze strony krajów azjatyckich o niskich kosztach wytwarzania – uważa Grzegorz Maliszewski.

To szczególnie negatywnie wpływa na przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją odzieży. Dlatego również tam należy spodziewać się dalszego cięcia kosztów i redukcji personelu.