Na maturzystów wciąż czekają bezpłatne studia

autor: Urszula Mirowska-Łoskot12.08.2010, 03:00; Aktualizacja: 12.08.2010, 10:03

W państwowych uczelniach nadal są wolne miejsca na studia stacjonarne. Kierunki zamawiane, czyli te za które resort nauki płaci najlepszym studentom do 1 tys. zł stypendium, też czekają na kandydatów.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (4)

  • wojtek(2010-08-12 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    no i jedziemy:a nauczyciele to nieroby a taki akademicki to ma 3 miechy wolnego,pracuje 2 godziny tyg...

    Odpowiedz
  • coraz dziwniej(2010-08-12 12:23) Zgłoś naruszenie 00

    1 tys. zł dlatego, że studiuje? OK rozumiem idee, żeby zachęcić młodych ludzi do studiowania mało popularnych kierunków, których absolwenci są potrzebni gospodarce, ale jaki to ma sens jeżeli nie ma żadnych gwarancji, że taki człowiek po studiach zostanie w kraju.

    Odpowiedz
  • iko(2010-08-12 15:48) Zgłoś naruszenie 00

    Maturzysci sami sobie wybiora kierunek itp.

    Odpowiedz
  • inżynier z PK(2010-08-13 12:17) Zgłoś naruszenie 00

    2: coraz dziwniej
    Większość z tych ludzi bardzo chętnie zostanie w kraju, problem w tym, żeby mieli po co tu zostać. Często dofinansowywane są kierunki, które i tak cieszyły się popularnością, a ich ukończenie grozi bezrobociem. To, że jakiś zawód pojawia się w statystykach jako "wykazujący niedobór specjalistów", wcale nie oznacza, że pracodawcy będą zatrudniać absolwentów wykształconych w tym kierunku.
    Najlepszym przykładem jest tu choćby budownictwo. Na absolwentów czeka mniej stanowisk niż jest chętnych, a promuje się go jako kierunek gwarantujący zatrudnienie. Do tego 1k zł stypendium później przekłada się na niewiele wyższą pensję, bo trzeba startować od 1.5k-2k zł i cieszyć się, że w ogóle ma się możliwość pracy w zawodzie.

    Btw fajnie mają na AGH z budownictwem, 8.5 osób na miejsce, a i tak zostały wolne miejsca. Większość, to pewnie ludzie, którzy składali na PK i gdy tam się dostali, to AGH olali.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane