Lekarze nie chcą się uczyć medycyny ratunkowej

autor: Dominika Sikora11.08.2010, 03:00; Aktualizacja: 11.08.2010, 10:20

W karetkach wciąż brakuje lekarzy, którzy mają specjalizację z zakresu medycyny ratunkowej. Dlatego resort zdrowia proponuje wydłużenie o dwa lata okresu przejściowego, tak aby mogli w nich jeździć medycy z inną specjalizacją.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (4)

  • lekarze leczą zdrowych z gotówką w kieszewni(2010-08-11 15:21) Zgłoś naruszenie 00

    Pewnie.. wolą leczyć zdrowych i z kasą w kieszeni. Nieprzytomny,którego trzeba ratować nie zapłaci lekarzowi za 5 minutową wizytę ~100 zł.

    Odpowiedz
  • iko(2010-08-11 17:45) Zgłoś naruszenie 00

    Lekarze powinni znac wiadomosci z zakresu medycyny ratunkowej.

    Odpowiedz
  • medyk ratunkowy.(2010-09-01 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    W artykule jest oczywisty błąd w interpretacji. Lekarze spełniający wymogi ustawy to do 2020 roku to lekarze innych specjalizacji wymieniani w ustawie i artykule i to są te liczby. Specjalistów medycyny ratunkowej lub lekarzy specjalizujących się jest łącznie około tysiąca. Liczba 8300 jest wyssana z palca albo dotyczy prawdopodobnie wszystkich lekarzy pracujących lub biorących dyżury w SORach lub karetkach( w tym okulistów , laryngologów etc.) i wykazanych do NFZ. Proszę sprawdzić na stronie CEM - rocznie kończy tą specjalizację ok. 80-90 lekarzy przy b. małym odsiewie. 2.
    stawki w Pogotowiu są akurat(przynajmniej w woj. łódzkim) większe niż w szpitalach na SORach (dla mnie różnica między miejskim SORem a stawką w prywatnym PR ze specjalizacją z med. rat. wynosi 25 zł na korzyść PR - praca w S-ce jest po prostu mało rozwojowa.

    Odpowiedz
  • rotten(2010-09-02 22:24) Zgłoś naruszenie 00

    niestety, nowelizacji nie będzie - pozasystemowi będą mogli jeździć tylko do końca grudnia 2010. Wojewodowie odpowiedzialni za zabezpieczenie medyczne robią kleksy w majty. Rozwiązanie jest jedno - stawki godzinowe dla lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej porównywalne z anestezjologami.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane