Zagraniczni inwestorzy doceniają polski kapitał intelektualny

autor: Ewa Wesołowska02.08.2010, 03:00

Nasi inżynierowie są tańsi od zachodnich, choć dorównują im umiejętnościami i wiedzą

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (4)

  • inżynier(2010-08-03 09:08) Zgłoś naruszenie 00

    hal2000 ma rację, dalej jesteśmy tanią siłą roboczą, tylko z pracowników niewykwalifikowanych przerzucamy się na robotników wykwalifikowanych. Zresztą gdzie my mamy tych inżynierów? To co produkujemy na chwilę obecną, to są technicy mogący się tytułować inżynierami, ale do prawdziwych inżynierów wiele im brakuje. Ilość najczęściej nie przekłada się na jakość i właśnie tak jest z naszym systemem edukacji.

    Odpowiedz
  • tig(2010-08-02 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    to tak jak w kabarecie u Marcina Dańca w skeczu o Familiadzie, kiedy to Marcinek opowiada jak jego bystry wujek zdobył w finale w pierwszej rundzie 17 punktów na 5 pytań, a tata jak wyszedł do drugiej rundy, to usłyszał od przezabawnego prowadzącego: "masz do zdobycia 183 punkty, to świetna pozycja wyjściowa"...

    to też jest dobre... - Chińczycy tanią siłę roboczą mają u siebie, ale brakuje im specjalistów, którzy pracowaliby nad usprawnieniem ich technologii i produktów – tłumaczy Stanisław Stangierski z firmy konsultingowej AT Kearney.

    teraz jeszcze nalezy dodać, że ci specjaliści będą tak opłacani jak tania siła robocza w Chinach...

    Odpowiedz
  • hal2000(2010-08-02 08:16) Zgłoś naruszenie 00

    Kilka uwag do artykułu:
    1)Grafika "Zagraniczne inwestycje promują polską myśl techniczną" -powinno być raczej: "Zagraniczne inwestycje we wdrożenia amerykańskiej/niemieckiej/koreańskiej itd myśli technicznej w Polsce"-czy autor/ka artykułu słyszał o jakichś nowoczesnych produktach owej rodzimej myśli technicznej?
    2)"Rosnący udział inwestycji tzw. intelektualnych w Polsce to efekt rozwoju potencjału intelektualnego w polskim społeczeństwie – wynika ze Światowego Raportu Inwestycyjnego przygotowanego w tym roku przez międzynarodową organizację UNCTAD."
    Trafne zauważenie tendencji (tzn zwiększający się udział inwestycji w centra usług bardziej zaawansowanych technologii, już nie tylko montowni podzespołów) ale błędna diagnoza co do przyczyn. Potencjał intelektualny kraju od 2001 zmienił (in plus) się nieznacznie. Prawdziwe powody: kraj wszedł do UE, inwestorzy zaznajomili się z rynkiem i nie myślą już że po ulicach chodzą u nas zimą białe niedźwiedzie, a przede wszystkim inżynier w Polsce zarabia 500 euro na start, inżynier w Niemczech 2000 euro. Czyli dalej jesteśmy rezerwuarem taniej siły roboczej, tyle że bardziej wykwalifikowanej.
    3)"Acer, Fujitsu i IBM specjalizujący się w produkcji laptopów (...)." Może to niefortunne zestawienie i chodziło o opisanie grupy firm a nie każdej z osobna, ale IBM już od dawna laptopów nie produkuje (sprzedali ten dział Lenovo).
    4)"Dla polskich specjalistów – inżynierów, technologów czy informatyków – to dobra wiadomość, bo popyt na ich pracę będzie rósł bardzo szybko. Gorzej ze słabiej wykształconymi."-to tendencja ogólnoświatowa, a nie polska specyfika. Specjalista znający powiedzmy 2 języki obce w poszukiwaniu pracy nie jest ograniczony tylko do swojego kraju, a jego wiedza jest ceniona wszędzie, jako trudna do zdobycia, zetknie się przy tym z mniejszą konkurencja przy ubieganiu się o konkretną pozycję w firmie. Tak jest i w PL i w UK i Niemczech (przypominam-polscy inżynierowie, mogą tam pracować od dawna!) i nawet za wielką wodą.
    Podsumowując-jestem tego samego zdania co Sanos. Mimo pozytywnych tendencji w strukturze inwestycji zagranicznych w Polsce sytuacja dalej jest marna. Większość owych "centrów zaawansowanych technologii" to prosty outsourcing wsparcia, infolinii , to centra wdrożeniowe, żadne R&D (po polsku były by to centra projektowe albo badania i rozwoju ;) Kadra inżynierska tam pracująca spokojnie mogła by być zastąpiona przez techników z wykształceniem średnim, bo wiele wspólnego to z prawdziwą pracą twórczą nie ma.
    Słaba znajomość tematu u autora!

    Odpowiedz
  • Sanos(2010-08-02 07:18) Zgłoś naruszenie 00

    Brzmi prawie pięknie.. Prawie, w Polsce otwierane są centra serwisowe, czyli odpowiednik fabryk/manufaktur w gospodarce usług. Nadal jesteśmy tanią siłą roboczą, tyle, że zamiast wykonywać prace fizyczne wykonujemy proste prace intelektualne (a chyba nawet to jest przerysowaniem).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane