Za swobodę wyboru podręczników szkolnych zapłacą rodzice

autor: Artur Radwan26.07.2010, 07:32; Aktualizacja: 24.08.2010, 15:35

Z ustawy o systemie oświaty po cichu zniknął przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników. Dzięki nowelizacji wydawcy zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat. A rodzice najwięcej zapłacą.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (23)

  • aloiv62@web.de(2011-04-02 12:54) Zgłoś naruszenie 00

    Uwazam za paradoksalne to, ze tacy wulgarni i zadufani w sobie ludzie jak"filologin" zostali dopuszczeni do wykonywania odpowiedzialnego zawodu jakim jest nauczyciel. Podobni "pedagodzy" sa zdolni raczej do wypaczania naszych dzieci, niz do ich ksztalcenia i ksztaltowania na rozsadnych i prawych ludzi.

    Odpowiedz
  • aloiv@web.de(2011-04-02 10:03) Zgłoś naruszenie 00

    Do "filologini" - to ty powinnas raczej wstydzic sie tego w jaki sposob odnosisz sie do innych i jakimi okresleniami ich obsypujesz! Jezeli mamy nauczycieli w twoim stylu to napewno edukacja narodu na tym ucierpi!

    Odpowiedz
  • rena(2010-07-30 16:59) Zgłoś naruszenie 00

    Drodzy nauczyciele ,pedagodzy i inni co maja wpływ na coroczne zmiany w oprogramowaniach podręczników .Jeśli w starym podręczniku do matematyki 2+2=4 to czy w nowej jest inny??? albo który piszemy przez "u" Matka trojki dzieciaków która co roku kupuje nowe podręczniki .Na dofinansowanie się nie kwalifikuje bo mi przekracza 5zl .

    Odpowiedz
  • xyz(2010-07-28 13:10) Zgłoś naruszenie 00

    W wielu szkołach są stali dostawcy i prezenciki dla dyrekcji obowiązko.
    Nauczyciele zamawiają, by być w zgodzie z przełożonym, a płacą rodzice.
    Najlepij rozprowadza się książki na wsi.

    Odpowiedz
  • dadok(2010-07-28 11:51) Zgłoś naruszenie 00

    ludzie ale się dajemy, tylko bojkot i trzeba się skrzyknąć i jak ktoś już wcześniej poradził od 1 wrześni dzieci do szkół bez książek. Przecież nie stać mnie na wydanie 1000-1400 zł.co roku aby kupić moim 2 synom książki.

    Odpowiedz
  • PS(2010-07-28 09:47) Zgłoś naruszenie 00

    Nie kupował bym podręczników i niech rozwiązują sprawę jak zawinili.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 22:32) Zgłoś naruszenie 00

    No to rodzice będą jeszcze musieli podziękować platformianemu rządowi za 5% VAT na podręczniki. Niektórzy zapewne znów wskażą na nauczycieli jako winowajców i beneficjentów wprowadzenia VAT na podręczniki, ponieważ głupota niektórych jest osłabiająca.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 22:15) Zgłoś naruszenie 00

    Warto zauważyć, że zarówno wprowadzenie podstaw programowych przez min. K.Hall, jak i ich zmiana w tak krótkiej przestrzeni czasowej z punktu widzenia ich przydatności praktycznej służyły tylko i wyłącznie wydawnictwom. Dla nauczyciela i ucznia zupełnie wystarczały dotychczasowe programy nauczania, które wystarczyło zmodyfikować. Podstawa programowa do nauczania języka obcego jest dokumentem, który kładzie się na półkę i do niego nie zagląda, bo nie ma do czego. Dla mnie ważny jest opracowany przez OKE Syllabus maturalny,który określa standardy wymagań egzaminacyjnych i dobry rozkład materiału.

    Odpowiedz
  • konkret(2010-07-26 21:46) Zgłoś naruszenie 00

    Podręczniki szkolne to jeden z największych oficjalnych przekrętów.
    Księgarze mają ponad 30% marży na podręczniki. Wyobrażacie sobie jaka to jest kasa w skali kraju???
    Wystarczyłoby, aby wydawcą podręczników był departament MEN, który ogłaszałby przetarg na druk podręczników. To pozwoliłoby na kolejne ok. 20% obniżenie ceny. Dystrybucję można przeprowadzić przez samorządy.
    I wtedy podręczniki byłby co najmniej 50% tańsze.
    znam kraje , gdzie tak właśnie są wydawane podręczniki i przekazywane uczniom ZA DARMO!!!
    A tu MEN nabija kasę księgarzom kosztem rodziców.
    Moja recepta: od 1września 2010r. dzieci przychodzą do szkoły bez książek. Kto zmienił podstawę programową niech płaci za podręczniki.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 21:18) Zgłoś naruszenie 00

    Niektórzy nawet sobie sprawy nie zdają, jakie tricki stosują wydawnictwa, żeby zmusić do wymiany podręczników na nowe i uniemożliwić pracę z różnymi wydaniami tych samych podręczników.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 21:16) Zgłoś naruszenie 00

    Dla niezorientowanych w temacie dodam, że przeciętny koszt książki nauczyciela (Teacher's Book) w przypadku języka angielskiego to ok. 120 zł. Tyle musiałby zapłacić nauczyciel, żeby móc korzystać z podręcznika kursowego i materiałów do kopiowaniadla ucznia. Do każdego poziomu podręcznika jest naturalnie odrębny TB. Kiedy zmieniają się podstawy programowe, nauczyciel również musi wymienić swój zestaw podręczników. Niektórym najwyraźniej myli się zwykłe nowe wydanie podręcznika z nowym wydaniem, które polega na dosotosowaniu do nowej podstawy programowej.

    Odpowiedz
  • po cichu...(2010-07-26 21:13) Zgłoś naruszenie 00

    Przepis "po cichu zniknął". To znaczy, że znowu ktoś dał zarobić kolesiom. To oczywiście Partia Obietnic tak działa, bo to ich poprawka do ustawy została przegłosowana w Sejmie.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 21:09) Zgłoś naruszenie 00

    Do 11 - Powtarzam - moze tym razem dotrze: Nowe podstawy programowe wymagają nowych podręczników. Twoja wypowiedź jest tendencyjna. Powtórzę też, że na świecie funkcjonują sprawdzone rozwiązania problemu podręczników szkolnych, ale najwyraźniej nie leżą one w interesie ministerstwa ani wydawców. A tak w ogóle, gdyby w Polsce zarobki, podobie jak ceny produktów i usług były na poziomie unijnym, nie byłoby problemu. Polak, zamiast pomyśleć i znaleźć rzeczywistą przyczynę problemu, woli poskakać bliźniemu do gardła. Wiadomo, o ileż łatwiej jest wylać forumowe wiadro z pomyjami na nauczyciela niż powalczyć z ministerialną głupotą i interesami lobby wydawniczego. Tu już jakoś brak odwagi i wiedzy.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    Do 10: zibi - twoje oskarżenie kwalifikuje się do procesu sądowego. Przeczytaj jeszcze raz mój post powyżej. Nie masz zielonego pojęcia o temacie a kąsasz jak wściekły pies. Wstydź się. Nauczycilowi od dawna nie wolno zajmować się rozprowadzaniem podręczników. Jedyną korzyścią, jaką nauczyciel czerpie (nie zawsze) z wyboru podręcznika jest wyposażenie w egzemplarz okazowy dla nauczyciela. Gdyby nie to nauczyciel oprócz kosztu podręcznika i ćwiczeń musiałby jeszcze ponosić koszt książki dla nauczyciela, która często zawiera wiele materiałów do kopiowania dla uczniów - czyli korzystają z nich docelowo uczniowie - za darmo. Poza podręcznikiem nauczyciele bardzo często kopiują dla uczniów własne, prywatne, zakupione za własne pieniądze materiały. To świństwo pisać o nauczycielach tak jak to robi zibi. Teraz wyszło zarządzenie ministerialne, kóre zobowiązuje organ prowadzący szkołę do zapewnienia nauczycielowi podręcznika. No i dobrze. Skończy się wreszcie finansowanie oświaty przez nauczycieli. Ja przez całe lata tachałam do szkoły oprócz własnych książek, swój prywatny laptop i prywatny rzutnik multimedialny. Od niedawna korzystam już ze szkolnego, co nie zmienia faktu. Zibi - nie sądziłam, że masz taki wredny charakter.

    Odpowiedz
  • zibi(2010-07-26 20:43) Zgłoś naruszenie 00

    Do filologini: proszę nie zwalać winy na rodziców i ministerstwo. Ostatnie słowo należy do nauczyciela. Podstawy programowe można zrealizować na podstawie różnych podręczników. Nie tylko jednego AKURAT NOWEGO. A tak nawiasem dam pewien przykład z mojego doświadczenia. Nauczyciel pod koniec roku szkolnego podał uczniom jaki podręcznik będzie obowiązywał. Dziwnym trafem na wakacjach zmienił zdanie. I na koniec większość rodziców została z dwoma podręcznikami i kompletami ćwiczeń. Rodzice czy ministerstwo są winni???

    Odpowiedz
  • zibi(2010-07-26 20:32) Zgłoś naruszenie 00

    Lobby nauczycielskie wygrało. Przecież to nie ministerstwo a nauczyciele sa beneficjantami producentów i sprzedawców podręczników. Mieli i tak duże pole do popisu wybierając jeden z trzech podręczników, to teraz obłowia się nieźle.Dać im jeszcze wyższą podwyżkę.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 18:49) Zgłoś naruszenie 00

    Do 8: ja tez się nie zdziwię, ale to nie od nauczyciela zależy. Dzieci nauczycieli też będą miały tylko zeszyt.

    Odpowiedz
  • wera(2010-07-26 18:25) Zgłoś naruszenie 00

    ...a co oni myślą że rodzice śpią przy bankomatach!!!Wcale się nie zdziwię jak uczeń będzie miał tylko zeszyt bo rodzica nie będzie stać na zakup podręczników przy takich zarobkach...

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-26 15:06) Zgłoś naruszenie 00

    Do m: Jesli 90% ćwiczeń jest nie wypełnionych, to przede wszystkim proszę zainteresować się, czy dziecko pracuje na lekcji oraz w domu, ponieważ w 80% wina leży po stronie ucznia. Jeśli nie jesteście państwo zorientowani w temacie, to zamiast wypisywać bzdury lepiej zapytać u źródła, czyli porozmawiać z nauczycielem przedmiotu, wychowawcą, dyrekcją. Trzeba brać udział w wywiadówkach, korzystać z godzin konsultacji dla rodziców, a nie wyłącznie winić nauczycieli. Gdyby rodzice bardziej interesowali się, tym co się dzieje w temacie edukacji w Polsce, to wiedzieliby, że to pani minister K.Hall wprowadziła zmiany w podstawach programowych do wszystkich przedmiotów w szkołach podstawowych i gimnazjach, za rok nowe podstawy programowe będą obowiązywać w szkołach ponadgimnazjalnych - do wszystkich przedmiotów. Nauczycielowi nie wolno uczyć z podręczników, które zostały wydane w oparciu o stare podstawy programowe. Poza tym podręcznik podręcznikowi nierówny zarówno pod względem ceny jak i zawartości. W liceum stawką jest dobrze zdana matura. Nauczyciel odpowiada za właściwy dobór podręcznika. Gdyby ministerstwu, czy organowi prowadzącemu rzeczywiście zależało na ulżeniu kieszeni rodziców, to wystarczyłoby porozmawiać z doświadczonymi nauczycielami, którzy z pewnością podsunęliby rozwiązanie problemu, bo problem jest do rozwiązania.

    Odpowiedz
  • m(2010-07-26 12:42) Zgłoś naruszenie 00

    Aha - warto też zauważyć, że nauczyciele często każą kupić podręcznik (no bo jak to bez podręcznika?) i cały komplet do tego, np. ćwiczenia, zbiór zadań etc, a potem się okazuje, że 90% jest niewypełnione i niewykorzystane. A sprzedać nie ma jak, bo następny rocznik musi mieć już nowe.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane