Przedszkola nie przyjmują najmłodszych dzieci

autor: Artur Radwan08.07.2010, 03:00; Aktualizacja: 08.07.2010, 09:02

Jeśli masz dziecko 5-letnie albo 6-letnie i chcesz je wysłać do przedszkola – wygrałeś. Ale jeśli jest to 3-, 4-latek – szukaj albo miejsca w placówce prywatnej, albo niańki. Rodzice, których dzieci nie przyjęto do przedszkola, mogą skarżyć gminę o odszkodowanie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (16)

  • kocham PO(2010-07-08 07:39) Zgłoś naruszenie 00

    Jak można mówić, że umiłowany WÓDZ źle zarządził ??? Wszystko co robi wódz TUSK i jego najemnicy jest wspaniałe, prowadzi nas ku świetlanej przyszłości. Myślę, że najlepszą nianką całej Rzeczypospolitej nalezy ogłosić Piękną Julię ! Ona zajmie się wszystkimi, dla których nie znaleziono miejsca w tym raju.

    Odpowiedz
  • marko(2010-07-08 07:47) Zgłoś naruszenie 00

    Mam nadzieję że skorzystacie z tego artykułu i wniesiecie skargi do sądu... W innym przypadku nic się nie zmieni! Dalej będzie jak jest :(

    Odpowiedz
  • Polityka prorodzinna PO(2010-07-08 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    "Po czynach ich sądźcie nie po słowach". W rządzie same staruchy i babochłopy, poza tym maja takie pensje że w razie czego ich stać na prywatne przedszkola.

    Odpowiedz
  • usus(2010-07-08 08:07) Zgłoś naruszenie 00

    Nawet matce czwórki dzieci nie przyjęto wniosków do przedszkola bo 1 dziecko miało 2,5 roku a drugie 4 . I to jest państwo prorodzinne

    Odpowiedz
  • Rafi(2010-07-08 08:55) Zgłoś naruszenie 00

    Świetne, piękne. Pierwotnie ta nieodpowiedzialna reforma przewidywała, że 6latki pójdą do szkół, bo z uwagi na demografię są tam w miarę spokojnie miejsca. Natomiast zaraz larum wszczęli Państwo Elbanowscy, PIS i inne znające się świetnie na edukacji środowiska i nastraszyli całą Polskę, że szkoły są kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia 6latków. No i wprowadzono pod naciskami modyfikację, która całą sytuację pogorszyła. Ale teraz wszyscy będą nam doradzać, żeby skarżyć państwo polskie. A te odszkodowania oczywiście zapłacą inni obywatele. Świetne, świetne.

    Odpowiedz
  • Rafi(2010-07-08 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    A warto jeszcze dodać, że w dużej mierze to jest wina samorządów. W przykładowej Warszawie, w przykładowej dzielnicy Białołęka, na której nie jest tajemnicą, że zameldowanych jest 85 tys. ludzi, szacuje się, że kolejne 85 tys. ludzi mieszka bez meldunku, czyli razem mamy 170 tys ludzi, z czego jakieś 50-60% to młodzi z małymi dziećmi (to dzielnica najmłodsza, o największym odsetku inwestycji mieszkaniowych) jest, uwaga!, ok. 600 miejsc w żłobkach (460 w 1(!) publicznym i reszta dofinansowana w niepublicznych), podczas gdy potrzeba ich jakieś 2,5 tys. W ostatnich 4 latach wybudowano ten jeden publiczny żłobek. Za prezydentury prezydenta wszystkich polaków zbudowano 0 żłobków. Generalnie porażka na całej linii, ale to już jest wina samorządów. I nawet nie będę wnikał czy mają za dużo zadań - nie interesuje mnie to, jak mają za dużo zadań niech sobie idą porozmawiać z MSWiA, że sobie nie dają rady. Mnie interesuje efekt końcowy.

    Odpowiedz
  • mari(2010-07-08 09:39) Zgłoś naruszenie 00

    BRAWO TUSK! ZGODA BUDUJE! wszystkie 3 i 4 latki wysłać do domu w ramach polityki prorodzinnej PO i nie uwzględniać głosów rodziców.

    Odpowiedz
  • Klemens(2010-07-08 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    Rząd nie jest od przedszkoli,żłobków i sraczy.To są ewidentne zadania samorządów lokalnych.Zerwijcie z tym komunistycznym nawykiem,że nawet ręczniki i papier toaletowy rozdzielał minister.A skąd samorząd ma mieć środki?
    Napewno jakąś część z budżetu centralnego,resztę trzeba szukać u siebie.Na początek popatrzeć,czy faktycznie skład rad,czyli liczba radnych,utrzymywanych z budżetu gminy,powiatu,województwa jest nie za bardzo przesadzona.Mógłbym wyliczyć wiele miast, w których liczba radnych powinna zostać /natychmiast/ obniżona o połowę.
    Zamiast obwiniać Tuska za mokry piasek na pustyni trzeba szukać rozwiązań na miejscu,czyli u siebie.Ujadanie jest głośne ale niczego nie wnosi.

    Odpowiedz
  • nod(2010-07-08 11:37) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z Klemensem. W moim mieście (58 tys.) kilka lat temu pozamykano przedszkola i jeden żłobek, bo nie było (podobno) chętnych... powstały tam oddziały szkół, jakieś placówki młodziezowe itp. Wszyscy zapomnieli, że roczniki 80-te z wyżu demograficznego (płatne urlopy wychowawcze) będą miały dzieci (obecnie)... Z tym przewidywaniem w naszym kraju jest bardzo źle. Teraz pustoszeją szkoły = pozamykać, a za parę lat znowu będzie problem... Ile tych reform już było? I każda następna jest gorsza od poprzedniej...

    Odpowiedz
  • dziadek(2010-07-08 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    He,he. A młodzi popierają Tuska. To reforma autorstwa pani minister Hall tak się w Polsce spodobała, że ludzie nie posyłają maluchów do szkół. Na szczęście mnie już to nie dotyczy.

    Odpowiedz
  • nod(2010-07-08 13:36) Zgłoś naruszenie 00

    Dziadku, to nie Tusk polikwidował (pozamykał) przedszkola i żłobki, to jego poprzednicy nie byli przewidujący. Jesteś? dziadkiem, to wcześniej czy później będzie to Ciebie dotyczyć...

    Odpowiedz
  • kaki(2010-07-08 13:43) Zgłoś naruszenie 00

    Ten stan zmieni sie z czasem i dzieci beda mogly chodzic do przedszkola czy do szkoly.

    Odpowiedz
  • Podatniczka(2010-07-08 15:20) Zgłoś naruszenie 00

    W tym krju nie da się życ.Maluchów do pzedszkola nie przyjmują,na prywatne wiele matek nie stac z niskimi poborami a babciom dołozono 5 lat do emerytury.I jak spoleczeństwo ma zakładać rodziny i rodzic jak najwięcej dzieci.Państwo absurdu.
    Rocznik 58 z dwoma córkami z lat 80/panienki/

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-08 17:41) Zgłoś naruszenie 00

    Autorka zamieszania - min. Oświaty K.Hall. Wyrazy uznania proszę kierowac na adres tej 'śmiałej, nieokiełznanej, reformatorki' znanej kręgom oświatowym z wielu dokonań i jeszcze większej liczby superprojektów - a te dopiero dostarczą rodzicom wielu momentów radości i szczęśliwości 'made by Hall'.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-07-08 17:51) Zgłoś naruszenie 00

    Rafi - moja wiedza nie pochodzi z telewizorka bo dawno już ten chłam przestałam oglądać. Temat znany jest z autopsji. K.Hall nie zapewniła środków ani na przedszkola ani na mające przyjąć 6-latki szkoły. Gdyby jej reformy były bardziej przemyślane i choćby konsultowane z tymi, którzy na ten temat mają większą od niej wiedzę, mogłoby coś z tego sensownego wyniknąć. K.Hall nie pyta nikogo o zdanie i nie wyjeżdżaj tu z SIO, bo SIO nie jest platformą dla rodziców czy nauczycieli.

    Odpowiedz
  • not from china(2010-07-18 16:41) Zgłoś naruszenie 00

    Rafi i Klemens zapewne nie wychowywali/wychowują dzieci, bo to co napisali zahacza o agitkę a nie o inteligentną analizę sytuacji. Faktycznie to właśnie katarzyna hall i jej urzędnicy próbowali zmusić samorządy do przełknięcia qausireformy edukacji za pieniądze nie wiadomo skąd, za to wiadomo że wbrew rodzicom i na szkodę dzieci. I nie przekonuj mnie że to DGP lansuje wojnę z "postępem a la Hell" bo nawet w tym artykule chlapnęli taką przyczynę niewypału:

    6-latki miały wprawdzie, jak planował rząd, uczęszczać już do szkół, ale szkoły nie zostały na czas przygotowane, więc przyjęły ich zaledwie 5 proc.

    A ode mnie - gdyby 100% szkół zostało przygotowanych należycie (co nie będzie mieć miejsca za mojego życia i tego jestem pewny), to i tak jakaś część narodu nie dałaby zapędzić swoje pociechy o rok wcześniej do wyścigu ministerstwa REedukacji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane