"Przydałyby się jeszcze dodatkowe działania po stronie wydatkowej, aby zminimalizować ryzyko nadmiernego przyrostu długu"

Starczewska-Krzysztoszek wskazała, że w pakietach oszczędnościowych większości krajów znajdują się propozycje zamrożenia wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej, a w niektórych przypadkach nawet ich obniżka.

Zdaniem głównego ekonomisty BRE Banku Ryszarda Petru, brak podwyżek w sferze budżetowej, to - obok wprowadzenia reguły wydatkowej - niezbędne kroki, aby poziom długu publicznego nie przekroczył 55 proc. PKB. Według niego - poza tymi propozycjami - w założeniach do budżetu nie ma innych działań, które miałyby temu zapobiec.

"Budżet powinien być tak skonstruowany, aby takie ryzyko nie istniało (przekroczenia przez dług poziomu 55 proc. PKB - PAP). Brak podwyżek w sferze budżetowej, czy wprowadzenie reguły wydatkowej to działania niezbędne, by ten scenariusz się nie spełnił" - powiedział.

Dodał, że aby dług nie przekroczył poziomu 55 proc. PKB, zarówno wzrost gospodarczy jak i inflacja i płace musiałyby by być wyższe od przyjętych w założeniach. Zdaniem ekonomisty założenia dotyczące tych wskaźników są konserwatywne, ale zbliżone do jego oczekiwań. "Przydałyby się jeszcze dodatkowe działania po stronie wydatkowej, aby zminimalizować ryzyko nadmiernego przyrostu długu" - podkreślił ekonomista.

Nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw będzie na poziomie 4,0 proc.

Zgodnie z założeniami do budżetu, przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniesie 3359 zł, nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej 3,7 proc., zaś realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej 1,4 proc.

Nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw będzie na poziomie 4,0 proc., przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrośnie o 1,9 proc.

Rząd wskazuje w założeniach na ryzyko przekroczenia progu 55 proc. dla relacji kwoty państwowego długu publicznego do PKB i konieczność podjęcia działań ograniczających to zagrożenie. Zapowiada także, że budżet będzie oparty na tzw. regule wydatkowej. Zakłada ona wzrost wydatków elastycznych i nowych wydatków sztywnych nie przekroczy 1 pkt. proc. powyżej inflacji.

"Rząd, zgodnie z zachowaniem zasady ostrożności, która powinna towarzyszyć planowaniu budżetowemu, zdecydował się na oparcie projektu budżetu państwa na konserwatywnym scenariuszu makroekonomicznym. Takie podejście pozwala ograniczyć konsekwencje zrealizowania się potencjalnych negatywnych ryzyk i wystąpienia niekorzystnych uwarunkowań dla budżetu państwa" - napisano w założeniach.