– Ta zmiana nie była podyktowana wyłącznie wzrostem bezrobocia, ale wynika z faktu, że więcej Polaków sięga po dodatkowe rozwiązania, aby skutecznej poszukiwać zatrudnienia – uważa Sylwia Sędrowicz, menedżer z agencji Job Impulse Polska.

Mimo wzrostu bezrobocia i mniejszej liczby ofert pracy agencje w ubiegłym roku pomogły znaleźć pracę ponad 654 tys. osób. Liczba ta była jednak mniejsza o około 147 tys. w stosunku do 2008 r.

– Głównym tego powodem było to, że pracodawcy mieli do zaoferowania mniej miejsc pracy – wyjaśnia Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

W 2009 roku zmniejszyła się też liczba agencji – z 3811 do 2941. Spadki objęły niemal wszystkie obszary ich działania – od pośrednictwa pracy, pracy tymczasowej po doradztwo personalne. Nie jest to jednak skutek wycofywania się z rynku działających na nim podmiotów, ale konsekwencja zmian prawnych. Od ubiegłego roku marszałkowie mogą wykreślać z rejestru agencji te, które np. nie złożyły rocznej informacji o działalności. W efekcie wykreślili ich 511.

– Powodem tej redukcji jest też odejście od rejestracji kilku kategorii agencji zatrudnienia – zauważa Ewa Lankau, z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku.

Tłumaczy, że wprowadzono jeden certyfikat uprawniający je do działania. Dotychczas jedna agencja mogła być zarejestrowana kilka razy (np. jako poradnictwo zawodowe i doradztwo personalne). W efekcie sztucznie zawyżały statystyki. Teraz może świadczyć te usługi w ramach jednej agencji.

Niektóre agencje wstrzymały też swoją działalność, aby zminimalizować straty spowodowane spowolnieniem gospodarczym. Dotyczyło to szczególnie małych firm.

– One wrócą na rynek – twierdzi Monika Ulatowska.

Potwierdzają to dane z WUP w Warszawie. Obecnie w woj. mazowieckim zarejestrowanych jest 728 agencji zatrudnienia. W roku ubiegłym było ich 691.