Sąd Najwyższy wydał właśnie orzeczenie, zgodnie z którym pracownik może domagać się od firmy odszkodowania za to, że zdenerwował go szef. To kolejny z przywilejów dla pracowników, które tak naprawdę ich dyskryminują.
Klasycznym jego przykładem jest czteroletnia ochrona przed zwolnieniem osób zbliżających się do emerytury. Bo jakie zadanie ma pani Halina czy Krystyna z kadr odnośnie do takich pracowników? Dać szefowi znać, że za kilka tygodni czy miesięcy nie będzie już ich mógł zwolnić. Zwiąże się więc z nimi, na dobre czy na złe, na cztery lata. Co w takiej sytuacji robi właściciel firmy? Najczęściej podejmuje decyzję o zwolnieniu.

Słowo, które robi karierę