– Możliwość egzekucji aż przez 10 lat zaległych składek przez ZUS od ubezpieczonych i płatników narusza zasadę równości, jeśli osoby te miały prawo starać się o ich odzyskanie tylko przez 5 lat – powiedział Andrzej Rzepliński, sędzia sprawozdawca Trybunału Konstytucyjnego.

Wczoraj TK uznał, że art. 24 ust. 7 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych w brzmieniu sprzed nowelizacji w 2008 r. jest niezgodny z art. 32 konstytucji. Wyrok jest efektem odpowiedzi na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Przed sądem była rozpatrywana sprawa płatnika, który domagał się od ZUS zwrotu składek za okres od 2001 do 2005 r. Złożył on wniosek o ich zwrot po otrzymaniu prawomocnego orzeczenia przyznającego mu prawo do renty. ZUS zwrócił ubezpieczonemu część nadpłaconych składek, lecz odmówił ich wypłaty za lata 2001 – 2002, tłumacząc to przedawnieniem roszczenia.

Zdaniem sądu pytającego płatnicy byli w gorszej sytuacji niż ZUS, który nie tylko ma zagwarantowaną możliwość ściągania zaległych składek przez 10 lat, lecz także korzysta z prawa zawieszania terminu przedawnienia od dnia podjęcia pierwszej czynności zmierzającej do wyegzekwowania należności. Natomiast ubezpieczony nie miał takiej możliwości nawet w przypadku wszczęcia postępowania sądowego, gdyż nie może zawiesić terminu dochodzenia składek od ZUS.

Rząd, zdając sobie sprawę, że ówczesne przepisy były niekonstytucyjne, przygotował nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która weszła w życie 8 maja 2008 r. Obecnie termin przedawnienia składek jest taki sam dla ZUS i płatników. Wynosi on 10 lat. Jak zwrócił uwagę Andrzej Rzepliński, zakwestionowany przepis ma zastosowanie do sprawy rozpatrywanej przez sąd pytający. Wyrok jest korzystny dla osób, które nie otrzymały zwrotu nadpłaconych składek z powodu przedawnienia ich roszczenia. Dotyczy to tylko okresu od 1 stycznia 1999 r. do 7 maja 2008 r.

2,1 mln płatników opłaca co miesiąc składki ubezpieczeniowe do ZUS