Porównanie dzienników

Jak to natomiast wygląda w przypadku tradycyjnych dzienników lekcyjnych? Prawie każdy z nas w młodości słyszał o poprawianiu lub dopisywaniu ocen. Znamy historie podpaleń pomieszczeń szkolnych w celu zniszczenia dzienników lekcyjnych. Warto podkreślić, że naruszeniem przepisów o ochronie danych osobowych jest także niewinne podglądanie ocen innych osób w dzienniku, a przecież to również zdarza się powszechnie podczas popularnego pokazywania ocen w dzienniku rodzicom (podczas pokazywania stron dziennika rodzice widzą oceny oraz dane wszystkich uczniów, a nie tylko własnego dziecka).

W kontekście tych danych zastanawiające jest to, dlaczego wiele osób wciąż wierzy w mit domorosłego hakera, uzdolnionego młodzieńca łamiącego skomplikowane kody komputerowe.

Kolejnym argumentem osób sceptyczne zapatrujących się na e-dzienniki jest trwałość i funkcjonalność systemu w warunkach krytycznych, np. odcięcia dopływu energii elektrycznej. Przecież kiedy jej zabraknie, komputery i cały system nie działają? A to sparaliżuje szkoły. Rozumując w ten sposób możemy dojść zatem do wniosku, iż jedynie papier zapewnia bezpieczeństwo. Jest to dość powszechne uproszczenie.

Obawy o stabilność i dostęp do systemu są nieuzasadnione także z powodów czysto technologicznych. Istnieją bowiem rozwiązania umożliwiające zapisywanie danych wprowadzanych następnie do e-dziennika nawet w przypadku braku energii elektrycznej.