Kampania promująca kierunki ścisłe prowadzona przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) ma zwiększyć zainteresowanie studiami technicznymi. Na rynku pracy brakuje bowiem m.in. inżynierów. Z badania przedstawionego przez MNiSW wynika, że największe zapotrzebowanie jest na absolwentów biotechnologii, informatyki, fizyki informatycznej oraz ochrony środowiska. Politechniki od dwóch lat notują więc wzmożoną popularność prowadzonych przez nie kierunków. Dzięki temu znalazły się one w ubiegłym roku w pierwszej dziesiątce najczęściej wybieranych przez maturzystów. Budownictwo, informatyka i inżynieria środowiska zajęły odpowiednio 4., 5. i 10. miejsce.

– Podczas rekrutacji w 2009 roku więcej osób chciało studiować na kierunkach technicznych. Można więc przewidywać, że w tym roku maturzyści również będą je wybierać – mówi Bartosz Loba, rzecznik MNiSW.

Wskazuje, że politechniki w liczbie kandydatów na jedno miejsce dogoniły uniwersytety. Jak sprawdziliśmy, politechniki zwiększają więc limity miejsc na wybranych kierunkach. Politechnika Wrocławska liczy, że więcej maturzystów wybierze architekturę i urbanistykę, biotechnologię, automatykę i robotykę, mechanikę i budowę maszyn, fizykę, inżynierie biomedyczną, a także mechatronikę. Zdzisław Mączeński, pełnomocnik rektora ds. przyjęć na studia Politechniki Warszawskiej, uważa, że tegoroczni maturzyści wybiorą także energetykę.

Wciąż jednak większość z nich wybiera kierunki humanistyczne, po których często trudno o pracę. W tym roku wciąż popularne będzie m.in. zarządzanie, pedagogika i prawo.

– Nie sądzę, aby czołówka najpopularniejszych kierunków się zmieniła – mówi Anna Korzekwa, rzecznik Uniwersytetu Warszawskiego.

Jej zdaniem nawet stypendia na tzw. kierunkach zamawianych (wynoszą one 1 tys. zł miesięcznie) – funduje je MNiSW studentom 14 ścisłych kierunków na wybranych uczelniach – nie spowodują, że nagle wszyscy będą je wybierać.

– Mogą jedynie pomóc najlepszym kandydatom w wyborze danej uczelni, w której będą mieli szanse na dodatkowe wsparcie – dodaje Anna Korzekwa.

Potwierdzają to uczelnie humanistyczne. Wskazują, że utrzymuje się zainteresowanie kierunkami pedagogicznymi.

– Najwięcej kandydatów wybiera się na pedagogikę i administrację, mimo że proponujemy inne kierunki – mówi Marek Michalski z Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I w Poznaniu.

Takie decyzje mogą utrudnić absolwentom start na rynku pracy. Kamila Gębica-Dolatowska, kierownik Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej w Elblągu, alarmuje, że absolwentom zarządzania i pedagogiki trudniej o zatrudnienie.

– Maturzyści powinni wziąć pod uwagę możliwość zatrudnienia w danym zawodzie za kilka lat, a nie kierować się modą lub łatwością studiowania na danym kierunku – radzi Kamila Gębica-Dolatowska.