Spośród ponad 320 tys. rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci 203 tys. są uprawnione do świadczeń rodzinnych. Dużą część z nich stanowią rodziny, które osiągają niskie dochody.

– Spory odsetek tych rodzin jest zagrożony ubóstwem, więcej niż co druga rodzina ma dochód nieprzekraczający połowy kryterium dochodowego, czyli około 300 zł. To stanowi granicę ubóstwa biologicznego – mówi Bożena Kołaczek z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Inny problem związany jest z tym, że część z nich otrzymuje wsparcie nieadekwatne do ciężkości niepełnosprawności dziecka, które nie uwzględnia rodzaju schorzenia oraz kosztów opieki.

Jednakowa pomoc

Rodziny, które wychowują niepełnosprawne dzieci, korzystają ze świadczeń rodzinnych na preferencyjnych warunkach. Mają m.in. wyższe kryterium dochodowe i wyższą wysokość niektórych świadczeń. Ponadto od 1 stycznia tego roku niezależnie od osiąganych dochodów rodzic może otrzymywać świadczenie pielęgnacyjne, jeżeli rezygnuje z pracy, aby sprawować opiekę nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Spowodowało to wzrost liczby osób, które otrzymują to świadczenie. Skorzystali na tym nie tylko opiekunowie dzieci, ale też dorosłych niepełnosprawnych osób. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie planuje więc na razie żadnych zmian w systemie świadczeń, które zakładałyby wprowadzenie nowych.

Obecny system orzekania o niepełnosprawności dzieci, na podstawie którego są przyznawane świadczenia rodzinne, nie jest jednak dostosowany do rodzajów schorzeń i wynikających z tego niepełnosprawności.

– W stosunku do wszystkich dzieci poniżej 16 lat wydawane jest jednolite orzeczenie o niepełnosprawności bez zróżnicowania na jej stopień – tłumaczy Bożena Zimoch, kierownik powiatowego zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności działajacego przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej we Wrocławiu.

Dodaje, że na podstawie takiego samego orzeczenia równą wysokość pomocy otrzymuje zarówno dziecko z upośledzeniem umysłowym, jak i z porażeniem mózgowym.