Ośrodki adopcyjno-opiekuńcze trafią z powiatów do województw

autor: Michalina Topolewska13.05.2010, 03:00

Związek Powiatów Polskich sprzeciwia się przekazaniu województwom zadań związanych z funkcjonowaniem ośrodków adopcyjno-opiekuńczych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (10)

  • znajoma(2011-07-11 17:47) Zgłoś naruszenie 00

    Nie zgodzę się z panią Izą,że "wszystko zależy od pracy ośrodków".Nawet najlepiej pracujący ośrodek nie poprowadzi sprawy adopcyjnej jeżeli nie ma dziecka do adopcji z uregulowaną sytuacją prawną.Na adopcję dużego dziecka czas oczekiwania jest bardzo krótki.Natomiast na adopcję niemowlaka czeka się latami i nie zależy to od operatywności pracowników ośrodka adopcji.

    Odpowiedz
  • matka adopcyjna(2011-07-11 06:33) Zgłoś naruszenie 00

    Rodzice adopcyjni powinni popierać umiejscowienie Ośrodka Adopcji w mieście wojewódzkim z prostego powodu:
    -dzieci kierowane do rodzin adopcyjnych będą z miejscowości odległych od miejsca zamieszkania kandydatów na rodziców
    -na szkoleniach nie spotkają swoich znajomych, przed którymi ujawniają wtedy szczegóły życiorysu
    -w miastach powiatowych wszyscy się znają i wiedzą,że wszechobecne znajomości mogą być i w przypadku adopcji wykorzystane.
    -ośrodki umiejscowione w dużych miastach są bardziej profesjonalne /tak jak wszystkie urzędy i instytucje /

    Adopcja wymaga anonimowości, a nie tajemnicy Poliszynela.Tego maleńkie Ośrodki nie mogą zapewnić.

    Odpowiedz
  • Iza(2011-06-06 21:50) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystko zależy od pracy ośrodków...my na 8-miesięczne dziecko czekaliśmy 4 miesiące od kwalifikacji...większość rodzin z naszego kursu poznała swoje dzieci w ciągu 8-10 miesięcy od czasu otrzymania kwalifikacji.

    Odpowiedz
  • zuzanna(2011-05-16 18:00) Zgłoś naruszenie 00

    w bielsku-białej bez znajomości niema szans -my ich nie mamy i czekamy już 5 lat na niemowlę-przykre!!

    Odpowiedz
  • tatuchno(2010-06-16 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo dobra decyzja-może zniknie w ośrodkach lokalnych kolesiostwo i adopcje po znajomości...Popieram wypowiedź Mamuchny!Ośrodki powiatowe funkcjonują w małych miastach, w których wszyscy się BARDZO dobrze znają i popierają!

    Odpowiedz
  • klaudka(2010-06-14 14:36) Zgłoś naruszenie 00

    "Adopcje po znajomości" po raz pierwszy słyszę. Ja uważam, że w ten sposób czas oczekiwania na dzieci wydłuży się jeszcze bardziej.
    A decyzja o zatrudnianiu asystentow rodzinnych wpłynie na czas orzekania decyzji przez sądy, które nie będą pozbawiać praw rodzicielskich rodzin, które są właśnie pod opieką takiego asystenta. To spowoduje że dzieci, które już dawno mogłyby mieć rodziny, będą w dalszym ciągu patrzyły na patologie.

    To właśnie ośrodki odwalają kawał roboty, pracują tam wykwalifikowani psychologowie, którzy zanim przyjmą podpis na zrzeczeniu się praw matki czy ojca, przeprowadzają z nim wiele rozmów i wiedzą czego się mogą po takim człowieku spodziewać. Bynajmniej ja do takiego ośrodka trafiłam.

    Odpowiedz
  • mamuchna(2010-06-11 22:49) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo dobra decyzja-może zniknie w ośrodkach lokalnych kolesiostwo i adopcje po znajomości.

    Odpowiedz
  • dagmara(2010-05-30 13:39) Zgłoś naruszenie 00

    Ośrodki powiatowe nie gwarantują anonimowości.Byłam w ośrodku na szkoleniu, spotkałam tam dużo znajomych i moja decyzja o adopcji dziecka była tajemnicą poliszynela.Chciałam o adopcji poinformować przyjaciół osobiście.

    Odpowiedz
  • Rodzic adopcyjny(2010-05-30 07:43) Zgłoś naruszenie 00

    Najiększym problemem Ośrodków Adopcji jest zbyt mała liczba dzieci, które są kwalifikowane do adopcji. To powoduje, że czas oczekiwania na dziecko sięga nawet trzech lat.
    Ośrodków Adopcyjnych w kraju jest około setka,a przed 1975 rokiem było ich tyle ile województw i działały na wysokim poziomie!
    Ośrodki Adopcji w małych miastach nie są w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom bezdzietnych rodzin.

    Odpowiedz
  • JW - Legnica(2010-05-13 15:20) Zgłoś naruszenie 00

    Od ciągłego mieszania potrawa nie będzie smaczniejsza. Domy dziecka miały zniknąć, a będą trwać wiecznie. 14 miejsc to proste z jednego domu sztucznie zrobi się 2-3 placówki i po reformie. Ani słowem o zmianie orzekania, ani na jotę nie reformuje się sądów rodzinnych, nie przekazuje się wszystkich zadań z opieką nad dzieckiem gminie. Gmina nie udźwignie instytucjonalnej opieki to wreszcie zacznie się prawdziwa praca socjalna z rodzinami, a sądy bez spraw kierowanych przez gminy nie będą orzekać oderwania dziecka od rodziny. Ponowna centralizacja to wymysł urzędników z województwa i ochrona własnych miejsc pracy, a nie troska o dziecko i rodzinę. Zabierać te zadania wojewodzie, nadzór do powiatu a zadania do gminy. Tylko gmina w naturalny sposób będąc blisko (na swoim terenie) może zająć pomocą dziecku i rodzinie dziecka.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane