Call center? Nie udało się

Przed czterema laty resort zdrowia zamówił nawet u ekspertów raport dotyczący kolejek. Podkreślano w nim, że w Polsce brak monitoringu kolejek, a sam NFZ nie robi nic, by stać na straży rozporządzenia ministra zdrowia i ułatwiać chorym leczenie. – Był postulat stworzenia w NFZ call center, gdzie każdy pacjent mógłby uzyskać informacje, w którym miejscu w kraju najkrócej będzie musiał czekać na potrzebne świadczenie. Często bywa tak, że te kolejki są skrajnie różne w dwóch sąsiadujących ze sobą ośrodkach – podkreśla Kozierkiewicz.

Do dziś nikt nie zrealizował tych postulatów. Centrala NFZ nie chce komentować sprawy. Rzecznik prasowy MZ Piotr Olechno zapewnia, że rozwiązanie problemu będzie jednym z elementów „nowego otwarcia”, czyli pakietu ustaw, które w tym roku ma przedstawić minister Ewa Kopacz. – Pracujemy nad systemem monitoringu kolejek, który pozwoli wyeliminować tego rodzaju patologie jak opisana historia – zapewnia Olechno.

Finansowanie leczenia za granicą: najpierw pacjent płaci sam

Za leczenie za granicą pacjent zwykle płaci z własnej kieszeni. Ale nie zawsze. Jednak Narodowy Fundusz Zdrowia może opłacić nasze leczenie jedynie w dwóch przypadkach.

1. Fundusz zapłaci za leczenie w szpitalu np. w Austrii, Niemczech czy Stanach Zjednoczonych, pod warunkiem że stan zdrowia pacjenta ulega pogorszeniu, a wyznaczony termin operacji jest tak odległy, że może to zagrozić jego zdrowiu lub życiu. Jednocześnie żadna inna placówka w Polsce nie jest w stanie szybciej wykonać niezbędnego zabiegu czy operacji.

2. NFZ zrefunduje koszty zabiegu wykonanego za granicą także wtedy, gdy pacjent wymaga leczenia np. za pomocą metody, której żaden z polskich szpitali nie stosuje. To samo dotyczy sytuacji, gdy pacjentowi musi być udzielone świadczenie, którego nie wykonuje się w kraju.

Aby Fundusz opłacił leczenie, pacjent (lub jego ustawowy opiekun) musi złożyć do NFZ odpowiedni wniosek. Ten jest wypełniany zarówno przez samego zainteresowanego, jak i przez specjalistę. Część wniosku musi być przetłumaczona przez tłumacza przysięgłego na język angielski. Za pośrednictwem właściwego oddziału NFZ wniosek trafia do prezesa Funduszu. Wydanie zgody jest jednoznaczne z refundacją jego kosztów przez NFZ.