Jak wynika z danych PIP, w ubiegłym roku na 80 tys. kontroli przeprowadzonych w firmach inspektorzy pracy skierowali tylko tysiąc zawiadomień do prokuratury. Do sądów trafiło 101 spraw, ale tylko 14 zakończyło się prawomocnymi wyrokami wobec pracodawców.

Również dyrektorzy powiatowych urzędów pracy widzą konieczność zmiany obecnych przepisów, ale nie zgadzają się z rozwiązaniami resortu pracy.

– Kryteria przyjęcia oferty pracy z danej firmy przez urząd powinny być jasno określone w ustawie, a nie zależeć od urzędnika. Przepis dopuszczający uznaniowość PUP będzie budził kontrowersje i podejrzenia pracodawców o nadużycia: korupcję lub dyskryminację – mówi Grażyna Borowiec, przewodnicząca Konwentu Powiatowych Urzędów Pracy z Mińska Mazowieckiego.

Zapowiada, że podczas najbliższego konwentu, który odbędzie się 5 marca 2010 r., dyrektorzy PUP z całej Polski zwrócą się do ministra pracy z petycją o zmianę tego przepisu. Drugi postulat ma dotyczyć braku przepisów dających PUP podstawę prawną do sprawdzania wiarygodności firmy. PUP nie może bowiem porównać jej oświadczenia z danymi ZUS czy urzędów skarbowych.

902,6 tys. ofert pracy zgłosili w 2009 roku pracodawcy do urzędów pracy