Kuratoria ocenią szkoły na podstawie opinii uczniów

autor: Jolanta Góra-Ojczyk24.02.2010, 12:00; Aktualizacja: 24.02.2010, 15:53

DGP dotarł do raportu MEN, w którym resort w nowatorski sposób ocenił wytypowane 25 szkół i trzy przedszkola. Od nowego roku szkolnego wszystkie placówki mają być oceniane według nowego systemu. Przewiduje on m.in. ocenę na podstawie ankiet wypełnianych przez rodziców i uczniów.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (10)

  • nina(2010-02-25 09:21) Zgłoś naruszenie 00

    Ocena szkoły to przede wszystkim efekty kształcenia, wyniki z egzaminów
    i liczba uczniów starających się o dostanie do danej szkoły. To tak jak pytać pracownika, czy lubi swojego szefa?

    Odpowiedz
  • Jacek(2010-02-24 14:20) Zgłoś naruszenie 00

    Wolne żarty. Opinie uczniów i rodziców maja decydować o tym jaka opinia będzie o szkole. Z całym szacunkiem dla każdego człowieka ale co o szkole może wiedzieć pani z kiosku , lub sprzedająca skarpety na bazarze. A opinia uczniów zwłaszcza anonimowa to kpina. To jak by się pytać złodzieja czy lubi policje.

    Odpowiedz
  • Willy(2010-02-24 16:05) Zgłoś naruszenie 00

    Czy prokuraturę ocenią na podstawie ankiety wśród więźniów?

    Odpowiedz
  • bazikcz73(2010-02-24 16:32) Zgłoś naruszenie 00

    Ja proponuję ocenić pracę MEN-u, na podstawie ankiet dla nauczycieli- ciekawa jestem jaką ocenę dostałaby nasza pani minister, czyżby to była ocena E?

    Odpowiedz
  • filologini(2010-02-24 17:58) Zgłoś naruszenie 00

    Gratulacje dla MEN za wytrwałość w konsekwentnym wprowadzaniu wszystkich głupich i głupszych pomysłów. Nie ma to jak ośli upór (przepraszam wszystkie osły), kompletny brak samokrytycyzmu, niechęć do konsultacji z niezależnymi ekspertami, buta i arogancja. Tak MEN pod egidą K. Hall wprowadza do szkół 'nowe'. Rozumiem, ze wszystkie negatywne opinie MEN odczytuje opacznie, zgodnie z zasadą 'im gorzej, tym lepiej'. Proponuję założyć fundację, która będzie wspierała badania mózgów naszych decydentów, bo muszą być one bardzo nietypowe i pełne zagadek.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-02-24 18:02) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe, kiedy MEN wpadnie na to, że o jakości nauczania świadczą wyniki olimpiad, konkursów, egzaminów zewnętrznych. Sądząc po dotychczasowych dokonaniach, przypuszczam że nigdy.

    Odpowiedz
  • Ted(2010-02-24 15:03) Zgłoś naruszenie 00

    Myślę,że szczególnie cenne dla MEN byly opinie maluchów z przedszkoli.Intelekt tych przedszkolaków w niewielkim tylko stopniu przewyższal inteligencję urzędników MEN,którzy ten sposób oceniania szkól i przedszkoli wymyślili swoimi móżdżkami !

    Odpowiedz
  • opt(2010-02-24 22:11) Zgłoś naruszenie 00

    To historyczna chwila. Jesteśmy świadkami upadku nadzoru pedagogicznego i całej oświaty. Niech żyje radosna twórczość pani minister.
    Ja cenię szkołę, która solidnie realizuje program nauczania, wymaga, ma laureatow konkursów lub olimpiad i olewa bzdurne pomysły ministerialnych i kuratoryjnych pedagogów od siedmiu boleści.

    Odpowiedz
  • agawa(2010-02-25 11:07) Zgłoś naruszenie 00

    Irena Wojtanowicz-Stadler, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Jaworznie, które znalazło się w gronie ocenianych placówek, uważa, że po raz pierwszy wizytatorzy zebrali opinie od wszystkich stron zainteresowanych pracą szkoły: uczniów, nauczycieli, rodziców, instytucji współpracujących z placówką. Wypowiadali się oni za pomocą ankiety. Rodzice byli pytani, czy nauczyciele z nimi współpracują w terminie informują o spotkaniach.

    Kobieto, jakie po raz pierwszy ? w 2005 roku przeżyłam zewnętrzne mierzenie jakości pracy szkoły (bo tak to się wtedy nazywało) i też kuratorium kierowało swoje ankiety do uczniów, rodziców i nauczycieli ... żadna nowość. Nowością jest obecnie tylko to , że MEN wprowadzając nowe rozporządzenie o nadzorze nie potrafi przeszkolić wizytatorów, a Kuratorium z kolei nie potrafi przeprowadzić w tym zakresie rzeczowego szkolenia dla dyrektorów, tak przynajmniej jest w mazowieckim. Szkolenia w formie prezentacji są ładne i gładziutkie, ale tak naprawdę to dyrektorzy potrafią czytać i mogliby to samo przeczytać sobie w pracy albo w domku. Szkoda, że o tym nie pomyślą organizatorzy uczesanych i gładziutkich szkoleń ...

    Odpowiedz
  • EWA(2010-03-16 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego ministrów nie oceniają według ankiety przeprowadzonej wśród biednego ludu??? Dlaczego jest ciągle nagonka na nauczycieli , którym nie pozwala się spokojnie pracować z uczniami ? TO JEST JAWNY MOBBING !!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane