Ogromna liczba studentów zaocznych obniża jakość kształcenia

19.02.2010, 14:49; Aktualizacja: 19.02.2010, 14:52

W Polsce największym problemem uczelni jest ogromna liczba studentów studiów niestacjonarnych - uważa ekspert ds. szkolnictwa wyższego Jerzy Thieme. Jego zdaniem, to decyduje o niskiej jakości polskich szkół wyższych.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (26)

  • A o czym to świadczy??(2010-02-19 15:03) Zgłoś naruszenie 00

    1. O niedofinansowaniu edukacji.
    2. O pazerności uczelnii.

    Odpowiedz
  • Studentka UŁ(2010-02-19 20:12) Zgłoś naruszenie 00

    Kurcze, nie zgadzam się z tym. Ja studiuję zaocznie. Mam tych samych wykładowców - co ludzie na dziennych, zazwyczaj nawet egzaminy są takie same... A wymagania wyższe, nie ma możliwości poprawiania się na konsultacjach po 10 razy... Nie ma możliwości chodzenia na każde konsultacje - jak to mają znajomi z dziennych. Mamy mniej czasu na naukę, a te same wymagania... Nikt nikomu nie popuści... Dziekanaty czynne od święta, albo w tygodniu z pracy trzeba się zwolnić. Tak samo z wpisami. 10 godzin zegarowych dziennie, każdy - bez wyjątku weekend na Uczelni. I to pilnują tego jak w podstawówce - obecności to fundament. Miałam 3 na jednym przedmiocie - gdzie dopuszczalna jest 1na, ale to było nieuniknione, gdyż miałam bliską osobę w szpitalu... I już mi zagrożono komisem. Nieważne czemu nie byłam. Sprawa oparła się o Dziekana. Przyjęto 120 os. na rok - o 20 więcej niż planowano. Na 2 roku zostało z nas 58 osób, Ci którzy nie utrzymują poziomu bardzo szybko odpadają.

    Odpowiedz
  • Coll(2010-02-19 21:26) Zgłoś naruszenie 00

    Studentko UŁ niestety nie masz racji. Prawda jest taka, że studiując zaocznie masz okrojony materiał niż studenci dzienni, dlatego oni mają więcej nauki. Ty po prostu masz wszystko w pod rząd. Sprawdź w sylabusach.

    Odpowiedz
  • kokos(2010-02-19 21:46) Zgłoś naruszenie 00

    Coll, nie wiem skad ci sie wzial ten okrojony material na zaocznych,material jest taki sam jak na dziennych,tylko wylozony w mniejszej ilosci ze wzgledu na ograniczona ilosc godz,reszte trzeba samemu opanowac. Dzienni maja wiecej nauki??? nie osmieszaj sie...moze i sa trochu wieksze wymagania i to nie zawsze,ale i student dzienny ma wiecej czasu wolnego na opanowanie tego. a takie brednie co opowiadasz sa wyssane z palca...

    Odpowiedz
  • ja(2010-02-19 22:00) Zgłoś naruszenie 00

    Ktoś kto uważa , że studenci niestacjonarni są gorsi od dziennych jest po prostu idiotą! To właśnie na studiach dziennych studenci mają więcej wolnego czasu który nie zawsze jest dobrze spożytkowany a studenci niestacjonarni pracują bo nie wszystkich stać na studia dzienne poza tym w większości mają większe doświadczenie zawodowe niż studenci dzienni, uczą się bo chcą być kimś niestety po ukończeniu studiów dochodzą do przykrego wniosku, że w naszym kraju studia ***** znaczą i szkoda tylko pieniędzy i wysiłku, który się w nie włożyło przykre , ale prawdziwe...wiem to z autopsji mam tytuł magistra i co z tego nic się w moim życiu nie zmieniło prócz długów w które popadłam dzięki studiom... pozdrawiam panów dziennikarzy, którzy nie mają pojęcia co piszą!

    Odpowiedz
  • Janka(2010-02-19 22:04) Zgłoś naruszenie 00

    Moim zdaniem to Polacy mogliby się nauczyć tylko pisać i czytać na swoje potrzeby, po co studiować? Bedziemy narodem parobów do bogatszych krajów, a i w Polsce się juz tak robi. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć prywatnych przedsiębiorców bo takim nie wykształconym można mniej zapłacić, ale w urzedach administracji samorzadowej tez Ci ze średnim i to nie raz bez matury zajmują kierownicze stanowiska. Kraj idzie na psy. Sama robiłam studia zaoczne i ciężko na nie pracowałam a w nocy się uczyłam. Moze decydenci takiego stanu rzeczy będa rozliczeni przy wyborach?

    Odpowiedz
  • ArnoldUPR(2010-02-19 22:18) Zgłoś naruszenie 00

    wystarczy wprowadzic platne studia dla wszystkich a poziom sam sie podniesie - pojda ci ktoprzy rzeczywiscie chca. z jakiej racji z moichj podatkow mam komus finansowac studia jesli sam nie moge z nich skorzystac i musze i tak placic za nauke?

    Odpowiedz
  • zofia(2010-02-19 22:38) Zgłoś naruszenie 00

    Wiem,że ci zaoczni nie daliby rady na studiach dziennych, na których jest więcej materiału wymaganego do przyswojenia.W większości na studiach zaocznych płatnych są ludzie mający aspiracje zostać magistrem i nimi zostają, bo tak chcą rodzice. Nie idzie to w parze z wiedzą i się kompromitują. To wychodzi po prostu w praniu. Za pieniążki te studia nie mają wartości. Ktoś kończący technikum czy liceum 30 lat i więcej temu ma więcej wiadomości, niż ci z mgr w tytule.Przykre to,ale prawdziwe.

    Odpowiedz
  • natalia(2010-02-19 22:54) Zgłoś naruszenie 00

    A po co tyle ludzi na studiach? Chyba chodzi o wykształciuchów, by ich było więcej. Magistrami będą i już są szwaczki, prasowaczki itd., itp. Czy nie lepiej by było, gdyby uczyć się konkretnego zawodu i umieć coś własnymi rączkami zrobić?

    Odpowiedz
  • KenAdams(2010-02-19 23:07) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystko zależy od uczelni. Studia zaoczne zawsze wiążą się z wykonywaniem masy pracy samemu, bo nie sposób wszystkiego wyłożyć w czasie "weekendowego szaleństwa". Jednakże zakres obowiązującego materiału pozostaje w zasadzie ten sam co na studiach dziennych czy wieczorowych. Odnośnie wieczorowych to nie powinny się zaliczać one do niestacjonarnych. Ja jako student wieczorowy mam zajęcia od poniedziałku do piątku włącznie (15:00 - 20:00). Wykonujemy w zasadzie taką samą pracę jak dzienni i nie jesteśmy traktowani na szczególnych warunkach (jeżeli już to w negatywnym znaczeniu, a mam na myśli potwornie drogie powtarzanie egzaminów).

    Odpowiedz
  • Kancermeister(2010-02-20 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    Podaż wielu studiów zaocznych spowodowany jest popytem na wykształcenie wyższe, a to z kolei idiotycznymi wymaganiami pracodawców, którzy niedługo będą wymagali dyplomów nawet dla konserwatorów powierzchni płaskich. Kto to widział, żeby sekretarka, czy referentka potrzebowała wyższego wykształcenia. Czysta głupota - i to właśnie powoduje obniżenie prestiżu wyższego wykształcenia, które będzie się wciąż pogłębiać.

    Odpowiedz
  • niewykształcona(2010-02-20 14:44) Zgłoś naruszenie 00

    Przeczytałam wszystkie komentarze i jestem przerażona!!! Ile wy ludzie macie lat?? Może nie skończyliście jeszcze 30-tki,ja jestem 35-ciolatką z dziećmi,nie pracuję bo je mam,a jeśli nie to przeszkadza to wystarczy,że mam "tylko" średnie! moim marzeniem jest skończyć studia.Nie wiem czy po tym znajdę pracę ale nauka sama w sobie jest piękna.Ci co chcą zamknąć drogę ludziom do nauki to ignoranci co myślą ,że studia mogą kończyć tylko wybrani.Pytam się ,kto ich będzie wybierał?Kto ma prawo decydować kto ma się uczyć a kto nie? Może lepiej kończyć edukację na szkole podstawowej,po niej umiemy pisać ,czytać i liczyć.Po co więcej? Nauka jest dla wszystkich,chyba ,że chcemy mieć państwo nieuków,takimi lepiej sie rządzi,takim możemy dać miskę zupy i trochę ubrań a będą szczęśliwi,że przetrwali kolejny dzień.To średniowieczne myślenie w XXI wieku!!! Wszystkim którzy tak właśnie myślą gratuluje inteligencji.Nauka to władza,jeśli naród jest wykształcony nikt nie wciśnie mu kitu i to jest właśnie problem.Wykształceni ludzie mają swoje poglądy i nie boją się wygłaszać swoich opinii,każdy ma prawo mieć własne zdanie na ten temat,to jest moje .Na pewno ktoś ma inne ale na tym polega wolność słowa.Jednak jeśli ktoś nam czegoś zabrania np.dostępu do nauki lub nakazuje nam odgórnie co mamy robić i nie możemy mieć własnego zdania to już zalatuje dyktaturą.

    Odpowiedz
  • Karramba(2010-02-20 16:52) Zgłoś naruszenie 00

    do niewykształcona:

    Problem i błąd w Twoim założeniu polega na tym, że ludzie po studiach wyższych nie są wykształceni. Ale domyślam się, że tego nie pojmiesz, bo rozumujesz w kategoriach zero wymagań=dostęp do nauki, wymagania=brak dostępu do nauki.

    Odpowiedz
  • zzz(2010-02-20 18:17) Zgłoś naruszenie 00

    uczyć się na dziennych studiach powinni tylko najlepsi - pozostałym dać możliwość kształcenia - najlepiej w szkołach prywatnych.

    Odpowiedz
  • Chwała studiującym!!!(2010-02-20 20:08) Zgłoś naruszenie 00

    TO UCZELNIE ODPOWIEDZIALNE SĄ ZA;
    - zabezpieczenie bazy /infrastruktury/ szkoleniowej;
    - wykładowców;
    - realizację programu /a nie fikcja/;
    - troszkę spoglądać na zachłannych profesorków;
    - utrzymywanie odpowiednich standardów /poziomu/;
    - widzenie potrzeb studiujących,
    A NIE TYLKO MYŚLEĆ O KASOWANIU PIENIĘDZY!!!

    Odpowiedz
  • Basia(2010-02-21 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    KS to są kupione studia nie mają pojęcia jak wygladaja prawdziwe studia

    Odpowiedz
  • Ted(2010-02-21 17:38) Zgłoś naruszenie 00

    Wróbel śpiewa i slowik śpiewa Obaj kończyli konserwatorium muzyczne,Ale wróbel kończyl je ZAOCZNIE.

    Odpowiedz
  • Skąd biorą się wróble??(2010-02-21 19:16) Zgłoś naruszenie 00

    1.Rektor uniwersytetu /na południu Polski/ - oznajmił " teraz będziemy prawdziwą uczelnią, bo będzie u nas Wydział Teologii" /myślę czarodziej czy cudotwórca??/.
    2. W ubiegłym roku /na tym uniwersytecie/ na wydziale prawa przez 2 dni trwało ODPRAWIANIE EGZORCYZMÓW - czy po takich studiach można oczekiwać SŁOWIKÓW prawa???

    Odpowiedz
  • ja(2010-05-24 23:57) Zgłoś naruszenie 00

    A dlaczego więcej jest studentów zaocznych? Nie dlatego, że na dziennych łatwiej, dlatego że wielu nie stać na dzienne studia!! Książki kosztują, korki też, a rodzice często na to nie mają, na własną rękę młodzi ludzie studiują, idą do pracy, żeby mieć na mieszkanie, potrzeby, bo skąd mają na to brać?? Zaoczni mają gorzej niż dzienni materiał ten sam, a wykładów dużo mniej, czyli dużo więcej pracy samemu w domu...

    Odpowiedz
  • JA(2010-06-28 21:20) Zgłoś naruszenie 00

    Panie ekspert czas skończyć studia kretynie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane