Część szpitali, mimo obowiązku, w ogóle nie prowadzi list osób oczekujących na zabiegi. Tam, gdzie NFZ sprawdza numer PESEL oczekujących pacjentów, kolejki są krótsze. Najwięcej osób czeka na usunięcie zaćmy oraz wstawienie protezy stawu biodrowego.
Listy oczekujących w szpitalach na zabiegi, operacje i badania to fikcja – uważa część ekspertów. Podkreślają też, że wykazy nie stanowią rzetelnej informacji dla pacjentów o tym, jaki jest rzeczywisty czas oczekiwania, bo jest on sztucznie zawyżany. To wynik tego, że chorzy wpisują się na kilka list w różnych placówkach.
Weryfikacja wpisów mogłaby się odbywać według numeru PESEL. NFZ robi to jednak wyłącznie w przypadku kilku świadczeń – m.in. wszczepiania endoprotez i usunięcia zaćmy. Dzięki temu w kolejkach nie powtarzają się te same osoby. Wprowadzenie takiego systemu do ewidencji wszystkich oczekujących na zabiegi pozwoliłoby skrócić kolejki, w których niekiedy trzeba czekać na zabieg nawet kilka lat.