Związki za, firmy przeciw

Zdaniem związków zawodowych decyzja PIP to krok w dobrą stronę.

– Zdecydowanie sprzeciwiamy się przypadkom zastępowania umów o pracę kontraktami cywilnoprawnymi – mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Podkreśla, że zakaz pracy w handlu w święta wprowadzono, aby ponad 1 mln osób zatrudnionych w tym sektorze mogło świętować z rodzinami. Placówki handlowe nie powinny się więc wymieniać pracownikami na okres świąt i zatrudniać ich w dni świąteczne na podstawie umów zlecenia. W takiej sytuacji w święta mogłyby bowiem pracować nawet super- i hipermarkety. Inne zdanie w tej sprawie mają pracodawcy.

– Decyzja PIP to tylko jedna z interpretacji przepisów o zakazie pracy w handlu. Podkreślam, że zgodnie z kodeksem pracy w święta nie mogą pracować osoby zatrudnione na podstawie umów o pracę. O zleceniobiorcach nie ma w nim mowy – uważa Andrzej Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Pracodawcy podkreślają też, że interpretacja PIP ogranicza możliwość zarobkowania np. studentom lub innym osobom, które chcą z własnej woli wykonywać pracę na podstawie umowy zlecenia. Podważają też samo postępowanie inspekcji.

– Inspektor pracy najpierw powinien wnieść pozew do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy ze zleceniobiorcą zatrudnionym w święta. Dopiero gdy ten uzna, że pracodawca powinien zawrzeć z taką osobą umowę o pracę, inspektor mógłby nałożyć na firmę mandat – mówi Witold Polkowski, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.

Podkreśla też, że niewiele spraw o ustalenie istnienia stosunku pracy kończy się wyrokiem niekorzystnym dla firm. W wielu przypadkach zawarciem umów o pracę nie są zainteresowani sami zleceniobiorcy, więc sądy umarzają takie postępowania. Jednak w razie porażki pracodawca musi się liczyć z koniecznością zapłaty grzywny do 30 tys. zł, a także np. składek na ubezpieczenie społeczne za okres umów cywilnoprawnych (jeśli ich nie opłacał).