– Osobom prowadzącym działalność nie powinno sprawić kłopotu wygospodarowanie tygodnia na szkolenie – uważa Iwona Bylicka z Powiatowego Urzędu Pracy w Koszalinie. Szkolenie mogłoby trwać do sześciu miesięcy, ale w sytuacjach uzasadnionych programem szkolenia w danym zawodzie czas ten będzie mógł być wydłużony do 12 miesięcy. W przypadku osób bez kwalifikacji zawodowych szkolenie potrwa do 12 miesięcy, ale nie dłużej niż dwa lata (jeżeli tak zaplanowany jest przebieg konkretnego kursu).

Doktor Marek Rymsza z Instytutu Spraw Publicznych jest zdecydowanym zwolennikiem podnoszenia kompetencji za pieniądze z FP przez osoby, które mają więcej niż 45 lat, prowadzą działalność gospodarczą i poszukują pracy.

– To będą znacznie bardziej efektywnie wydane pieniądze na szkolenia niż w przypadku bezrobotnych – mówi Marek Rymsza.

Tłumaczy, że w przypadku tych ostatnich wiedza i umiejętności zdobyty w trakcie szkoleń mają niewielki wpływ na znalezienie przez nich zatrudnienia.

W projekcie przewiduje się także możliwość zaciągania pożyczek na szkolenia z Funduszu Pracy przez osoby, które ukończyły 45 lat i prowadzą biznes. Starosta będzie mógł maksymalnie pożyczyć takiej osobie kwotę odpowiadającą 400 proc. przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w dniu podpisania umowy pożyczki. Tak samo jak w przypadku darmowego szkolenia jego cel musi być związany z prowadzoną działalnością gospodarczą. Pożyczka byłaby nieoprocentowana, a okres jej spłaty nie mógłby przekroczyć 18 miesięcy od ustalonego w umowie dnia zakończenia szkolenia.

367,5 mln zł w 2010 roku jest przeznaczonych w Funduszu Pracy na sfinansowanie szkoleń