– Firmy mogą przestać szkolić pracowników albo zgodnie z prawem omijać przepisy o szkoleniu – mówi Witold Polkowski z Konfederacji Pracodawców Polskich, członek zespołu ds. prawa pracy i układów zbiorowych KT.

Podkreśla, że sposobem na obchodzenie zbyt restrykcyjnych regulacji może być np. udzielanie pożyczek. Pracodawca pożyczałby pracownikowi pieniądze, np. na podjęcie studiów, i umarzał dług po zakończeniu nauki. Nie skierowałby go na studia, więc nie obowiązywałyby go też restrykcyjne przepisy prawa pracy dotyczące podwyższania kwalifikacji zawodowych.

– Nie wykluczamy rozmów w sprawie ministerialnego projektu. Są to jednak zbyt duże zmiany, aby wprowadzać je w szybkim tempie – uważa Witold Polkowski.

Dlatego też na ostatnim posiedzeniu zespołu ds. prawa pracy KT rząd zadeklarował, że w najbliższym czasie Sejm będzie pracował tylko nad projektem senackim, tak aby zdążyć z uchwaleniem nowych przepisów. Propozycje rządowe mogą zostać uchwalone dopiero później.

Pracodawcy zapowiadają już zgłoszenie uwag do projektu senackiego. Jedna z nich dotyczy urlopu szkoleniowego. Pracodawcy podkreślają, że jeśli będą musieli udzielać sześciu dni wolnych np. przed egzaminem na prawo jazdy, mogą zrezygnować z kierowania na takie szkolenia.

6 dni urlopu szkoleniowego będzie przysługiwać pracownikowi, jeśli zdaje egzamin eksternistyczny, maturalny lub potwierdzający kwalifikacje zawodowe