Trudne kwestie

Partnerzy społeczni nie są jednak zgodni we wszystkich postulatach. Pracodawcy zgłosili np. propozycję, aby firma mogła obejmować pracowników przestojem w produkcji bez uzyskania ich zgody, o ile w tej sprawie pracodawca porozumie się z przedstawicielami pracowników.

Zaproponowali też skrócenie okresu, w którym pracodawca nie może zwolnić pracownika z przyczyn go niedotyczących, jeśli otrzymywał dopłaty do pensji z FGŚP. Pracownik miałby być chroniony tylko przez okres, w którym pobierał dopłaty. Obecnie przysługuje mu lepsza ochrona także przez sześć miesięcy od pobrania ostatniej dopłaty.

Z kolei związki domagają się np. podwyższenia minimalnej wysokości pensji, jaką musi otrzymywać pracownik, który zgodzi się na obniżenie wymiaru czasu pracy i otrzymuje z tego tytułu subsydia płacowe. Obecnie łącznie z dopłatami musi on otrzymać co najmniej 1317 zł, tj. płacę minimalną.

Partnerzy społeczni domagają się też realizacji innych obiecanych zmian. Chodzi m.in. o uchylenie ustawy kominowej, która zdaniem pracodawców jest barierą rozwoju dla firm. Związkowcy dodają do tej listy też inne obietnice rządu.

– Do końca roku rząd miał określić okres, w którym płaca minimalna osiągnie połowę przeciętnego wynagrodzenia – mówi Wiesław Siewierski, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.