Dlatego Agencja nie może rozpocząć wdrażania antykryzysowego projektu, tzw. Instrumentu Szybkiego Reagowania (ISR). Przewiduje pomoc szkoleniowo-doradczą dla 4 tys. osób z 200 firm, które z powodu kryzysu zamierzają zwalniać pracowników lub zmienić profil działalności. ISR przewiduje opracowanie dla nich planu rozwoju lub restrukturyzacji. PARP przeznaczy na to 50 mln zł. Nie został jeszcze wybrany nawet podmiot, który jako partner PARP, który będzie udzielał pomocy szkoleniowej i doradczej przedsiębiorcom. Jak mówi Michał Bonin, na podstawie dotychczasowych doświadczeń PARP, uwzględniając ewentualne protesty, wybór wykonawcy usługi może potrwać pół roku. Problem w tym, że wytyczne Komisji Europejskiej przewidują, że państwa członkowskie będą mogły udzielać pomocy publicznej na nowych zasadach do 31 grudnia 2010 r.

Jak poinformowała Anna Konik-Żurawska, rzeczniczka MRR, rozporządzenie dotyczące ograniczonej kwoty pomocy dla przedsiębiorców zagrożonych zostało przekazane do KE w celu notyfikacji, a dwa inne projekty trafiły do Rządowego Centrum Legislacji.

Inne rozwiązania z pakietu antykryzysowego MRR są wdrażane w regionach. Województwa mogły je wprowadzać od czerwca 2009 r. W 2009 roku wśród osób tracących pracę z powodu kryzysu największym powodzeniem cieszyły się unijne dotacje na własny biznes. Własną firmę za unijne środki założyło dotychczas prawie 30 tys. osób.

1,4 mld zł chce przeznaczyć MRR w tym roku na wsparcie przedsiębiorstw i osób zwalnianych z powodu kryzysu