Szacuje się, że w Polsce około 400 osób zajmuje się zawodowo szkoleniem psów. Precyzyjnie jednak trudno jest oszacować liczbę trenerów, bo oficjalnie taki zawód nie istnieje.

Karierę przyszłego psiego trenera najczęściej zaczyna się od stażu w ośrodku szkoleniowym bądź wolontariatu w fundacji. Dla wielu osób rozwiązaniem jest także wolontariat w schroniskach, zwłaszcza tych prowadzących szkolenia dla psów przeznaczonych do adopcji.

Aby zostać szkoleniowcem z prawdziwego zdarzenia, trzeba uczyć się nawet sześć lat na specjalnych kursach. W Polsce istnieją cztery profesjonalne ośrodki przygotowujące przyszłych trenerów, są to: Związek Kynologiczny, Fundacja Alteri w Krakowie, Europejskie Studium Psychologii Zwierząt oraz Fundacja Dogtor z Gdyni.

Bez serca i poświęcenia ani rusz

- Osoby, które podejmują się tej pracy, muszą do tego podchodzić naprawdę z pasją. Ta praca znacznie różni się od pracy w biurze czy w sklepie - mówi Alicja Duda, trenerka i współwłaścicielka Ośrodka Szkolenia Psów Pastel z Zabrza.

Dodaje, że to, co może odstraszyć przyszłych trenerów od kontynuowania kariery, to zdarzające się pogryzienia czy praca w schronisku. Tych przeciwności w karierze szkoleniowca jest o wiele więcej, począwszy od ogromnych wydatków, kontaktu z psami agresywnymi, z którymi pracuje się najciężej i które wymagają najwięcej wiedzy i zaangażowania, a skończywszy na psich sportach, które wymagają od trenerów sprawności fizycznej.

24 godziny na dobę

Praca psiego trenera to często zajęcie przez całą dobę. W tym zawodzie trudno o normowany czas pracy.

- Rano przygotowania do szkoleń lub zajęcia indywidualne w domach kursantów, po południu zajęcia grupowe z psami dorosłymi bądź szczeniakami albo z psami wystawowymi, w weekendy imprezy albo seminaria i szkolenia podnoszące nasze kwalifikacje, tak wygląda przeciętny tryb pracy trenera - wylicza Alicja Duda.

Tych wyzwań nie boi się 21-letnia Agnieszka Kotulska z Katowic, która właśnie rozpoczęła staż w Ośrodku Pastel. Zaczyna staż od nauki z własnym psem oraz zajęć w Szczeniaczkowie, czyli w psim przedszkolu.

Zły szkoleniowiec zagrożeniem

Eksperci jednak przestrzegają, że coraz częściej ośrodki szkoleniowe zakładają osoby, które nie wiele mają wspólnego z profesjonalnym szkoleniem lub są zwyczajnie nieprzygotowane do zawodu. Niestety, odbija się to niekorzystnie na psach.

- Jeśli szkolony pies nie będzie miał właściwej opieki, będzie agresywny. Złe szkolenie będzie dodatkowo kosztować właścicieli psa, którzy będą zmuszeni skierować go na inne szkolenie do innego ośrodka - mówi Adam Piekarski, trener psów z Warszawy.

ILE KOSZTUJĄ KURSY NA TRENERA PSÓW

Ci, którzy chcą podnieść swoje kwalifikacje, będą musieli liczyć się z wydatkiem od 1,8 tys. zł do nawet 3 tys. zł za kurs przygotowujący do pracy z cudzymi psami i prowadzenia grupy. Osoby, które zdecydują się na karierę trenera poprzez Związek Kynologiczny, oprócz wydatków będą musiały uzbroić się także w cierpliwość, bo w Związku na kurs dający uprawnienia instruktora mogą zapisać się tylko jego członkowie, i to z pięcioletnim stażem.