Na podpis prezydenta czeka już nowelizacja ustawy, która umożliwi osobom, które nie z własnej winy nie mogą udowodnić wysokości zarobków, wystąpienie o ponowne przeliczone rent, emerytur oraz kapitału początkowego.

- Obecnie ZUS w takich sytuacjach wpisuje dochód zerowy. To powoduje, że wiele osób otrzymuje niższe świadczenie, niż wynika to z wysokości ich zarobków oraz zapłaconych od nich składek - mówi poseł Anna Bańkowska, współautorka poselskiego projektu, który zyskał poparcie Sejmu i Senatu.

Nowelizacja ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.) przewiduje, że od 1 stycznia 2009 r. podstawą wymiaru składek za okres, kiedy nie ma wiarygodnych dowodów potwierdzających wysokość zarobków, będzie kwota minimalnego wynagrodzenia w danym okresie. Będzie ona wyliczona proporcjonalnie do czasu pracy, za który brakuje dokumentacji płacowej. Z takiej możliwości będą mogły skorzystać wszystkie osoby, które posiadają oryginalne świadectwa pracy potwierdzające fakt zatrudnienia.

ZUS będzie przeliczał renty, emerytury i kapitał początkowy wyłącznie na wniosek zainteresowanego. Jednak, jak przekonuje Mikołaj Skorupski, rzecznik prasowy ZUS, osoby zainteresowane nie muszą się spieszyć ze składaniem wniosków.

Ustawodawca wprowadził rozwiązanie, które powoduje, że wnioski złożone od 1 stycznia do końca 2009 r. będą traktowane tak samo. W praktyce oznacza to, że wysokość świadczenia będzie wyrównywana od 1 stycznia bez względu na datę złożenia wniosku. Dopiero złożenie wniosku po 2009 roku spowoduje, że ZUS nie będzie miał obowiązku przeliczenia świadczenia za cały 2009 rok. Zakład będzie miał na wydanie nowej decyzji 60 dni.

Według szacunków posłów, świadczenie rencistów i emerytów wzrośnie średnio o około 50 zł. O przeliczenie może wystąpić od 600 tys. do 1 mln osób.