Jego zdaniem nakładanie kar na firmy wynika z tego, że FUS nie może kredytować ich działalności w sytuacji, gdy nie płacą składek.

Natomiast związkowcy krytykują nową propozycję rządu. Według Andrzeja Strębskiego z OPZZ, zmniejszenie wysokości kar dla firm może ograniczyć wpływy do FUS.

– To złe rozwiązanie. W okresie, kiedy występuje deficyt w FUS, konieczne jest utrzymanie kar dla płatników uchylających się od terminowego płacenia składek – mówi Andrzej Strębski.

Zwraca uwagę, że obecnie firmy obawiają się, że w przypadku zalegania z opłaceniami składek, ZUS może ukarać dodatkową opłatą. Co więcej, jej wysokość będzie zależeć od sytuacji w firmie. Związkowcy zwracają uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2008 r. (II UK 98/ 07). Sędziowie podkreślili w nim konieczność ustalenia winy płatnika w nieopłaceniu składek w terminie. Podobnie uważa Paweł Wypych, były prezes ZUS.

– Faktycznie takie zmniejszenie wysokości dodatkowej kary może doprowadzić do mniejszej ściągalności składek. FUS obecnie ma deficyt, którego nie wolno powiększać, wydając pochopne decyzje – dodaje Paweł Wypych.