Studia za pieniądze z UE nie gwarantują pracy

autor: Beata Lisowska12.01.2010, 03:00; Aktualizacja: 12.01.2010, 08:40

Ministerstwo Nauki nie monitoruje efektów programu kierunków zamawianych. Za przerwanie nauki na dotowanej przez UE specjalności studentom nie grozi żadna sankcja. Zdaniem ekspertów lista kierunków zamawianych powinna być ustalana przez przedsiębiorców.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (9)

  • Piper(2010-01-12 10:50) Zgłoś naruszenie 00

    Inżynierowie są poszukiwanie, ale... z uprawnieniami i doświadczeniem. Ani jednego, ani drugiego studia nie dają. Absolwent jest tylko pół-produktem, którego pracodawcy tak bardzo nie szukają. Niestety pokutuje przeświadczenie, iż studia dają specjalistyczną wiedzę..
    Inną kwestią jest nacisk na naukę w LO i na studiach.. dużo energii i czasu idzie na naukę przedmiotów/umiejętności, które są dla absolwenta bezużyteczne, bo albo są za stare (a uczy się ich z powodów dydaktycznych), albo zbyt eksperymentalne, i minie jeszcze sporo czasu zanim zacznie się je wykorzystywać produkcyjnie (przeważnie też w innej formie niż stosowana obecnie).

    Odpowiedz
  • Karol(2010-01-12 14:59) Zgłoś naruszenie 00

    Należy wprowadzić gwarancje zatrudnienia po kursach za pieniądze z UE - gwarancję znalezienia pracy dawaliby ci do biorcą kasę unijną. A tak to jest zwykła defraudacja publicznych pieniędzy. Brać to każdy potrafi, ale gwarancji dać już nie.

    Odpowiedz
  • malgorzata.academicus(2010-01-12 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    Jak wyglada przykladowo ksztalcenie inzyznierow mechanikow, mozna sie dowiedziec z informacji General Electrics o napotkanych w Polsce barierach przy zatrudnianiu kadry - dokument umieszczony na moim koncie scribd:
    www.scribd.com/doc/23976584/Kadry-Inzynierskie-materialy-Dla-DWI

    Wiecej danych o poslkim szkolnictwie wyzszym i planowanych reformach w Centrum Informacji FIAP (www.fiappl.info)

    Odpowiedz
  • Bartosz Klimek(2010-01-12 23:51) Zgłoś naruszenie 00

    Ze studenta politechniki, który musi chodzić na "zajęcia wyrównawcze" z matematyki, będzie inżynier jak z koziej d*** trąbka ;)

    Odpowiedz
  • Zbych(2010-01-13 10:30) Zgłoś naruszenie 00

    Kierunki zamawiane nie wystarczą potrzeba obowiązkowej matematyki na maturze i więcej zajęć z nauk ścisłych. Zaś uczelnie powinni ściślej pracować z lokalnymi przedsiębiorcami bo inaczej utrzyma się nadprodukcja absolwentów kierunków na których nie ma zapotrzebowania. Poza tym więcej pieniędzy powinno iść na badania podstawowe, które chodź mogą wydawać się pieniędzmi straconymi to i tak w dalszej konsekwencji przekładają się na sukces gospodarczy kraju (patrz USA, UK, Japonia)

    Odpowiedz
  • :-P(2010-01-13 17:19) Zgłoś naruszenie 00

    a za czyje pieniądze gwarantują?

    Odpowiedz
  • :-p(2010-01-13 17:26) Zgłoś naruszenie 00

    te postulaty powyżej to nić innego jak powrót do socjalistycznych czasów kiedy to uczelni było tylko kilka, studentów też niewielu, ale jak ktoś już był studentem to znaczy ze się do czegoś nadawał... no... albo miał punkty za pochodzenie:-) oprzeważnie chłopskie, albo miał bogatego i ustawionego tatusia co miejsce załatwil...
    ilosc miejsc była ograniczona, a pracę miało się na kiwnięcie palcem. zresztą wtedy po studiach był obowiązek odpracowania studiów, za które zapłaciło społeczeństwo. nie to co teraz, kiedy wykształcony za nasze lekarz ucieka gdzieś i jeszcze mu się należy wszystko co tylko..

    Odpowiedz
  • informatyk(2010-01-23 11:52) Zgłoś naruszenie 00

    Wprowadzenie zasady, że stypendia trzeba zwracać po przerwaniu studiów prowadzi wprost do patologii polegającej na zmuszania uczelni do zaliczania zajęć studentom, którzy na to zaliczenie nie zasługują. U nas (informatyka, UWr) jedna czwarta studentów rezygnuje z chodzenia na zajęcia w połowie pierwszego semestru - zaraz po tym jak się upewnią, że nie ma szans na zaliczenie za sama obecność... Nie wyobrażam sobie jak można jednocześnie zagwarantować chociażby pozory jakiegoś poziomu i ograniczyć rezygnacje do 10 czy 20 procent.

    Odpowiedz
  • informatyk(2010-01-23 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Swoją drogą drażni uporczywe nazywanie kierunków zamówionych inżynierskimi w sytuacji kiedy część kierunków nie daje tytułu inżyniera (np. uniwersytecka informatyka)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane