Oszczędzają na remonty

Uczelnie tłumaczą jednak, że zaoszczędzone środki chcą przeznaczyć na remonty akademików. Jeśli dotacja zostanie zmniejszona, inwestycje nie będą realizowane. Remont akademika wstrzymała m.in. WAT.

Przemysław Wachowiak dodaje, że zdarza się, że uczelnia nie jest w stanie wydać środków na remonty z przyczyn niezależnych od niej, np. przeciągają się procedury przetargowe, wykonawcy nie wywiązują się z terminów itp. Ponadto musi kumulować środki, bo jednoroczna dotacja nie wystarczy na przeprowadzenie dużych inwestycji.

Część uczelni tłumaczy również, że musi pozostawić sobie rezerwowe środki, ponieważ stypendia przyznane są na rok akademicki, a środki z budżetu na rok kalendarzowy.

– Często się zdarza, że przyznana dotacja jest zbyt niska, i aby utrzymać stypendia na jednakowym poziomie, musimy mieć rezerwę finansową – wyjaśnia Magdalena Skopiec z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zdaniem Krystyny Łybackiej z sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży uczelnie nie wykorzystują w całości funduszu pomocy materialnej, ponieważ dolny próg jest zbyt niski. Dodaje jednak, że jeśli rząd planuje jego podwyższenie, to powinien też zwiększyć nakłady na stypendia, bo wzrośnie liczba osób objętych pomocą.

Oszukani studenci

Z raportów Najwyższej Izby Kontroli wynika jednak, że uczelnie z funduszu pomocy materialnej nie zawsze finansują remonty akademików. Warszawska Akademia Wychowania Fizycznego zbudowała za nie Kompleksowy Ośrodek Rehabilitacji, a poznański Uniwersytet Ekonomiczny utrzymywał archiwum i siłownię.

Resort podkreśla jednak, że jeśli kontrola potwierdza nieprawidłowość wydatkowania środków, uczelnia musi uzupełnić Fundusz Pomocy Materialnej o wskazaną kwotę. Takie wnioski resort wystosował m.in. wobec Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Legnicy.