"Przyjęliśmy bardzo prostą zasadę: wszyscy, którzy pracowali w służbie bezpieczeństwa, tracą swoje przywileje emerytalne, bez względu na to, czy zostali pozytywnie zweryfikowani w 1990 roku, czy nie" - powiedział Chlebowski w środę na konferencji prasowej w Sejmie. Dodał, że projekt ten to "próba zakończenia historycznego rozliczenia z byłym systemem".

PO szacuje, że projekt będzie dotyczył co najmniej 30 tysięcy byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. Rozwiązania proponowane przez Platformę mają wejść w życie 1 stycznia 2010 r. Budżet państwa ma zaoszczędzić 600 milionów złotych rocznie.

Projekt PO w finalnej wersji zakłada również odebranie przywilejów emerytalnych członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

"Uznaliśmy WRON za wojskowe ciało antyniepodległościowe. Nie może być sytuacji, w której osoby o znanych nazwiskach jak Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki (...) dzisiaj żyją godnie, a osoby, wobec których były podejmowane fundamentalne decyzje dotyczące życia codziennego, mają dzisiaj poczucie krzywdy" - mówił Sebastian Karpiniuk (PO).

Według projektu określenia, które osoby i w jakich okresach pełniły służbę w organach bezpieczeństwa PRL, dokonywałby IPN

Karpiniuk tłumaczył, że ustawa zmniejsza byłym funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa PRL mnożnik podstawy emerytury. Do tej pory korzystali oni ze wskaźnika stosowanego dla służb mundurowych: 2,6 proc. podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby. PO chce zmniejszyć ten wskaźnik za lata 1944-90 do 0,7 proc. podstawy wymiaru, czyli - jak mówił Karpiniuk - mniej niż w powszechnym systemie ubezpieczeń (gdzie wynosi 1,3 proc.).

"Uważamy, że ci ludzie (funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL - PAP) powinni być klasyfikowani niżej niż ubezpieczenia z powszechnego systemu" - podkreślił Karpiniuk.

Według projektu ci, których świadczenia po przeliczeniu okażą się niższe od najniższej emerytury, otrzymają właśnie emeryturę w najniższym wymiarze.

Emerytury w obecnym wymiarze zachowają ci funkcjonariusze organów bezpieczeństwa państwa, którzy udowodnią, że przed rokiem 1990, bez wiedzy przełożonych, czynnie wspierali opozycję.

Według projektu określenia, które osoby i w jakich okresach pełniły służbę w organach bezpieczeństwa PRL, dokonywałby IPN na podstawie posiadanych akt osobowych byłych funkcjonariuszy.

Politycy PO zapewnil, że od decyzji mundurowych organów ubezpieczeniowych będzie przysługiwała możliwość odwołania do sądu okręgowego

"Ci, którzy zwalczali opozycję demokratyczną, robili wszystko, aby system komunistyczny w Polsce trwał jak najdłużej, wsadzali do więzień walczących o wolność i demokrację Polaków, muszą wiedzieć, że wprawdzie po 18 latach, ale w jakimś sensie dopada ich sprawiedliwość dziejowa" - podkreślał Chlebowski.

"Chcielibyśmy, żeby na 20-lecie pierwszych wolnych wyborów osoby, które działały w organach bezpieczeństwa państwa PRL, otrzymały decyzję organu emerytalnego, która skraca przywileje emerytalne. To będzie symboliczne, ale bardzo ważne zadośćuczynienie" - wtórował mu Karpiniuk.

O pozytywnie zweryfikowanych w 1990 r. Chlebowski powiedział, że "jeśli służyli w wolnej, demokratycznej Polsce, nabrali w ten sposób dodatkowych uprawnień do świadczeń emerytalnych".

Politycy PO zapewnili też, że od decyzji mundurowych organów ubezpieczeniowych będzie przysługiwała możliwość odwołania do sądu okręgowego.

Część środków, jakie budżet zaoszczędzi na likwidacji przywilejów emerytalnych, PO chce przeznaczyć na rzecz "pokrzywdzonych przez PRL" - zapowiedział Karpiniuk. PO liczy, że projekt poprą wszystkie ugrupowania, którym "bliska jest zasada uczciwości, sprawiedliwości w życiu publicznym".

Chlebowski pytany, dlaczego PO nie chciała po prostu poprzeć projektu PiS w sprawie obniżenia emerytur byłym funkcjonariuszom służb specjalnych PRL, odparł, że jest on w wielu miejscach niezgodny z konstytucją.

"Stan wojenny, tysiące internowanych, wiele ofiar - to wszystko, czego dopuścili się panowie z WRON-y, naszym zdaniem uzasadnia odebranie im tych przywilejów"

Dopytywany, jak chce obronić przed Trybunałem Konstytucyjnym zarzut, że PO odbiera przywileje emerytalne członkom WRON, a nie wszystkim PRL-owskim generałom, Chlebowski powiedział m.in., że to właśnie WRON ponosi "historyczną odpowiedzialność za zdarzenia, które miały tragiczne konsekwencje w historii Polski".

"Stan wojenny, tysiące internowanych, wiele ofiar - to wszystko, czego dopuścili się panowie z WRON-y, naszym zdaniem uzasadnia odebranie im tych przywilejów" - dodał.

PiS wstępnie zadeklarowało już poparcie dla projektu PO. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk oświadczył na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że Prawo i Sprawiedliwość "poprze każdy projekt, który odbiera przywileje emerytalne funkcjonariuszom SB". Zaznaczył jednocześnie, że PiS nie chce obniżenia emerytur tym funkcjonariuszom, którzy przeszli pozytywną weryfikację.