Instytucje przydzielające w regionach dotacje na wiejskie przedszkola w dokumentacji konkursowej w ogóle nie uwzględniają kwestii rejestracji punktu.

– Znam przypadki, gdy projekt jest realizowany pomimo braku rejestracji punktu przedszkolnego, ponieważ trwają różne negocjacje. To na jakość zajęć nie ma wpływu, natomiast szkodzi statystykom upowszechnienia edukacji przedszkolnej – mówi Monika Rościszewska-Woźniak z Fundacji im. Komeńskiego.

Wątpliwości dotyczą najczęściej wymogów prawa budowlanego, które nie pozwalają gminom czy stowarzyszeniom rodziców wykorzystywać wolnych pomieszczeń w małych szkołach albo dawnych mieszkaniach służbowych, ponieważ często mieszczą się one na piętrze.

Takiego punktu nie można zarejestrować, ponieważ jest niezgodny z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Podmioty tworzące małe przedszkola muszą więc szukać dla nich innych lokalizacji na terenie gminy.

Utrzymać ciągłość

Kolejnym problemem jest utrzymanie ciągłości dotowanych przez UE placówek. Punkty przedszkolne będą finansowane przez dwa lata. W 2010 roku będą się kończyć pierwsze projekty realizowane w PO KL. Ich problemem może być utrzymanie stabilności finansowania po zakończeniu realizacji projektu. Gminy i stowarzyszenia rodziców będą chciały ponownie startować w konkursach.

Przykładem może być Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Szczecna, z małej wsi w woj. świętokrzyskim. Realizowany przez nie projekt kończy się w maju 2010 r.

– Będziemy składać następny wniosek z programu Kapitał Ludzki. Chcemy utrzymać ciągłość projektu, ponieważ jest bardzo duże zainteresowanie rodziców, którzy przekonali się, jak wiele edukacja przedszkolna daje ich dzieciom – mówi Anna Dziedzic, prezes stowarzyszenia.

W 2010 roku będzie jednak dużo trudniej niż dotychczas otrzymać dotację, ponieważ w niektórych województwach kończą się już unijne pieniądze na przedszkola. W skali kraju rozdysponowano do początku grudnia 46 proc. środków dostępnych na przedszkola do 2013 roku.

Na Podkarpaciu już została wykorzystana cała pula pieniędzy (66 mln zł), a w innych regionach (w Lubelskim, Kujawsko-Pomorskim i Świętokrzyskim) pieniądze skończą się w 2010 roku.

Województwa liczą, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego pozwoli im przesunąć środki na przedszkola z innych mniej popularnych działań, np. wsparcia oświaty zawodowej. Zdaniem Jarosława Pawłowskiego, wiceministra rozwoju regionalnego, nie może się to obyć automatycznie.

– Jeżeli w regionie zrealizowano cel programu w ponad 100 proc., to nie można dokonywać przesunięć środków bez dokładnej analizy – mówi Jarosław Pawłowski.

Dodaje, że rząd zamierza to przeanalizować w 2010 roku, ponieważ są sygnały, że koszty niektórych działań w regionach zostały błędnie oszacowane, a realne potrzeby oświaty przedszkolnej okazały się wyższe niż to założono w diagnozach.

243 mln euro przeznaczy UE do 2013 roku na rozwój edukacji przedszkolnej na wsi

57 proc. dzieci w Polsce jest objetych edukacją przedszkolną

72 proc. dzieci w wieku pięciu lat chodzi do przedszkola