Nieobowiązkowy macierzyński

Wraz z nowym rokiem dodatkowe uprawnienie rodzicielskie uzyskają też matki. Bezpośrednio po zakończeniu zwykłego urlopu macierzyńskiego będą mogły one skorzystać z dwóch tygodni urlopu fakultatywnego (lub trzech, jeśli urodzą co najmniej dwoje dzieci przy jednym porodzie). Dodatkowy urlop nie będzie obowiązkowy. Zamiast matki będzie mógł go wykorzystać ojciec dziecka. Podobnie jak w przypadku urlopu ojcowskiego rodzic będzie musiał poinformować pracodawcę o wykorzystaniu dodatkowego urlopu macierzyńskiego na siedem dni przed jego rozpoczęciem.

Ważnym obowiązkiem pracowników jest też konieczność skorzystania z fakultatywnego urlopu bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Pracownik nie powinien w międzyczasie wrócić do pracy choćby na krótki okres czasu.

– Dlatego ważne jest, aby rodzic złożył wniosek do pracodawcy na siedem dni przed zakończeniem urlopu macierzyńskiego. Jeżeli złoży go później, pracodawca może uznać, że nie jest on wiążący – mówi Agnieszka Bykowska-Giler, prawnik z kancelarii Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy.

Podkreśla, że pracodawca może udzielić dodatkowego urlopu bez dotrzymania siedmiodniowego terminu, ale w razie sporu kwestię tę będą mogły rozstrzygnąć wyłącznie sądy. Jeżeli pracownik złoży wniosek w terminie, pracodawca nie będzie mógł odmówić udzielenia urlopu.

W okresie korzystania z fakultatywnego macierzyńskiego rodzic może jednocześnie pracować, ale maksymalnie na pół etatu i wyłącznie u swojego pracodawcy.

Więcej dzieci

Zmiany w kodeksie pracy mają zachęcić pracowników do posiadania potomstwa.

– Wprowadzenie urlopu ojcowskiego i dodatkowego macierzyńskiego na pewno będzie sprzyjać obserwowanemu od kilku lat wzrostowi liczby urodzin – mówi prof. Irena Kotowska ze Szkoły Głównej Handlowej.

Podkreśla, że łącznie z innymi, niedawno wprowadzonymi zmianami (np. ochroną przed zwolnieniem w okresie obniżenia wymiaru czasu pracy z powodu opieki nad dzieckiem), rozwiązania te mogą zachęcić mężczyzn do korzystania z uprawnień rodzicielskich.

– Ma to ogromne znaczenie, gdyż polepszyłoby sytuację kobiet na rynku pracy. Pracodawcy często uważają bowiem, że tylko ich uprawnienia rodzicielskie mogą destabilizować pracę firmy – mówi prof. Irena Kotowska.

W ciągu ponad roku od uchwalenia zmian w k.p. istotnie zmieniła się jednak sytuacja na rynku pracy.

– Z powodu kryzysu gospodarczego i wzrostu bezrobocia rodzicie mogą rezygnować z wykorzystania fakultatywnego urlopu macierzyńskiego, z obawy przed utratą pracy – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, były minister pracy.

Jej zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby stopniowe wydłużanie urlopu macierzyńskiego. Z kolei urlop ojcowski powinien trwać cztery tygodnie, które należałoby wykorzystać już po zakończeniu urlopu macierzyńskiego przez matkę dziecka albo w okresie poszukiwania przez nią pracy.

– Ułatwiłoby to kobietom powrót do pracy zawodowej po urodzeniu dziecka – dodaje Joanna Kluzik-Rostkowska.