Refundacja antykoncepcji przez NFZ wciąż bez szans

24.10.2009, 08:30; Aktualizacja: 24.10.2009, 08:39

Sejmowa komisja zdrowia nie zacznie w tym roku prac nad nowelizacją ustawy umożliwiającej m.in. umieszczenie środków antykoncepcyjnych - w tym także przyjmowanych bezpośrednio po stosunku - na liście leków refundowanych przez NFZ.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (7)

  • Mural(2009-10-24 11:54) Zgłoś naruszenie 00

    NFZ nie refunduje nawet badań podstawowych.Ja,25 lat pracy i odkładania składek na zdrowie musiałam wybulić 90 zł za morfologię.Szkoda gadać!

    Odpowiedz
  • baca(2009-10-24 20:26) Zgłoś naruszenie 00

    Nie bede dopłacał do bzykania!!!

    Odpowiedz
  • Fel(2009-10-24 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    Dziecko chore na mukowiscydozę i większość leków nie refundowanych ! Na to nie ma funduszy.
    Ale na środki poronne znajdą się ? SKANDAL
    Nadal będziecie głosować na POpaprańców ?

    Odpowiedz
  • Andrzej(2009-10-24 15:45) Zgłoś naruszenie 00

    Gorzej, że onkologia jest bez szans. Swoją drogą to trzeba mieć tupet aby w takiej sytuacji finansowej NFZ wystąpić z taką propozycją.

    Odpowiedz
  • alejaja(2009-10-26 09:08) Zgłoś naruszenie 00

    do Fel : błąd w myśleniu, lub brak podstawowej wiedzy - środki antykoncepcyjne nie są środkami poronnymi. Ot ciemnogród. Tyle, że środki o charakterze antykoncepcyjnym są również lekami na wiele schorzeń ginekologicznych i w tej sytuacji wiele kobiet nie ma szans na dofinansowanie, choć stosowanie określonych leków to konieczność dla prowadzenia leczenia. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Fedek(2009-10-24 15:57) Zgłoś naruszenie 00

    Po pierwsze refundowanie antykoncepcji poniesie za soba duze naklady na takie refundowanie. To moze spowodowac wzrost wydatkow budzetowych. Na wszystkie zapytania ktore sa w tym artykule polecam ustawe:
    Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z dnia 7 stycznia 1993 r.

    Odpowiedz
  • enka(2010-01-26 07:00) Zgłoś naruszenie 00

    Mam sporo ponad 14 lat, ale myślę, że jak 13 latka chce rozpocząć wspólżycie, to i tak dotrze do leków... a nie lepiej byłoby pod kontrolą ginekologa? Myślę, że zdrowie seksualne jest ważną częścią zdrowia człowieka wogóle (zresztą tak mówi współczesna medycyna). Bliskość z drugim człowiekiem to nie jest bzykanie. Jestem za częściową refundacją. Tabletki nowej generacji kosztują ok 50 zł miesiecznie a to sporo dla studentów, a i dla przecietnego polaka też. Ale fakt, że leki ratujące życie tak maksymalnie powinny być w pierwszej kolejnośći refundowane. Właśnie "alejaja" ma rację - antykoncepcja też reguluje kobiece problemy z menstruacją czy pomaga w dużym trądziku. A co do "Mural" to o ile mi wiadomo NFZ refunduje wiele badań(lista badań refundowanych), a na pewno morfologię, ale lekarze nie zawsze chcą przepisywać skierowania.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane