W jej skład wchodzą posłowie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Finansów Publicznych.

Wiceminister pracy i polityki społecznej Agnieszka Chłoń-Domińczak powiedziała, że - zgodnie z projektem - emeryturę dożywotnią będzie można uzyskać po ukończeniu 65. roku. Świadczenia, wypłacane ze środków gromadzonych w ZUS (obecnie 12,2 proc. wynagrodzenia) i OFE (7,3 proc. wynagrodzenia), miałyby charakter indywidualny.

"Gdyby wprowadzić emeryturę małżeńską, to przy jej wyliczeniu należałoby uwzględniać wiek obojga małżonków. W efekcie emerytura małżeńska dla 60-letniej kobiety i 65-letniego mężczyzny wynosiłaby 63 proc. tego, co otrzymałby mąż, gdyby wykupił emeryturę indywidualną" - powiedziała Chłoń-Domińczak.

Jedna z poprawek dotyczy emerytur małżeńskich

W trakcie dyskusji nad projektem Stanisław Szwed (PiS) zapowiedział zgłoszenie poprawki, zgodnie z którą zakłady emerytalne (powstałe na bazie OFE) wypłacałyby także emerytury małżeńskie.

Wiesława Taranowska (OPZZ) opowiedziała się za wprowadzeniem przy wypłacie świadczeń 5-letniego okresu gwarantowanego. W przypadku śmierci świadczeniobiorcy przez taki czas wypłacane byłoby świadczenie wskazanej przez niego osobie. "Chcemy, aby była taka opcja" - podkreśliła Taranowska. "To są moje pieniądze i chcę mieć prawo do decydowania, co z nimi zrobię" - zaznaczyła.

Przejęcie tej poprawki zapowiedział Wacław Martyniuk (Lewica).

Posłowie mieli wątpliwości, na jakiej zasadzie wyliczono, że statystyczny Polak żyje 82 lata

W trakcie dyskusji posłowie mieli wątpliwości, na jakiej zasadzie wyliczono, że statystyczny Polak żyje 82 lata. Chłoń-Domińczak wyjaśniła, że nie chodzi tu o statystycznego Polaka, tylko o osobę, która przechodzi na emeryturę, stąd długość życia większa niż w przypadku oczekiwanej długości życia u statystycznego noworodka (71 lat dla mężczyzn i 79 dla kobiet).

Zgodnie z propozycją rządową w przypadku śmierci jednego z małżonków drugie otrzymywałoby rentę rodzinną po mężu czy żonie w wysokości 85 proc. emerytury liczonej ze składki płaconej dla obu filarów (ZUS i OFE).

"Projekt przewiduje wzrost emerytur kapitałowych o nie mniej niż 90 proc. zwrotu z zysku"

Chłoń-Domińczak zaznaczyła, że projekt przewiduje też wzrost emerytur kapitałowych o nie mniej niż 90 proc. zwrotu z zysku (z akcji i obligacji, kupowanych za pieniądze wpłacane do OFE). W II filarze nie przewidziano waloryzacji świadczeń o inflację. W przypadku świadczeń wypłacanych z ZUS będą one rosły o wskaźnik inflacji plus 20 proc. realnego wzrostu płac.

Zgodnie z danymi ZUS członkami otwartych funduszy w 2007 roku emerytalnych było 13,13 mln osób. W ciągu ponad ośmiu i pół roku działania funduszy emerytalnych wpłynęły składki o wartości 95,5 mld zł, a wartość aktywów netto funduszy emerytalnych osiągnęła w końcu 2007 roku 140 mld zł. Kolejne posiedzenie komisji w czwartek.