Zagraniczne zaświadczenia

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie wyklucza innych zmian dotyczących wydawania świadectw pracy. Propozycje takie zgłaszają parlamentarzyści, pracodawcy i związki zawodowe.

Krzysztof Kwiatkowski, senator i wiceminister sprawiedliwości skierował już do Jolanty Fedak, minister pracy i polityki społecznej oświadczenie senatorskie w sprawie honorowania dokumentów potwierdzających staż pracy za granicą oraz zrównoważenia stażu pracy z okresem prowadzenia własnej działalności gospodarczej przez samozatrudnionych.

– W trakcie dyżurów senatorskich wielokrotnie spotykałem się z osobami powracającymi z zagranicy, które miały problem z zatrudnieniem w Polsce, bo urzędy nie honorowały zaświadczeń o stażu pracy wydawanych przez zagranicznych pracodawców – tłumaczy senator i wiceminister sprawiedliwości.

Podkreśla, że osoby te nie mogły startować np. w konkursach na stanowiska urzędnicze, bo nie mogły przedstawić polskiego świadectwa pracy potwierdzającego staż na danym stanowisku. Podobny problem mają osoby samozatrudnione, które formalnie nie są pracownikami i nie mogą otrzymać świadectw pracy.

– Sądzę, że konieczne jest określenie trybu uznawania zagranicznych dokumentów potwierdzających staż pracy oraz zrównoważenie – na potrzeby rekrutacji – działalności gospodarczej z okresami pracy – mówi Krzysztof Kwiatkowski.

Świadectwo raz w roku

Z kolei zdaniem pracodawców ograniczone powinny być przypadki, gdy pracodawca musi wydawać świadectwo pracy.

– Firma mogłaby je wystawiać pracownikom raz w roku, w terminie wskazanym w przepisach, a każdorazowo tylko na żądanie pracownika – uważa Henryk Michałowicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.

Tłumaczy, że dzięki temu ograniczone zostałyby biurokratyczne obowiązki, które ciążą na firmach.

Dla agencji pracy tymczasowych ułatwieniem byłaby natomiast możliwość wpisywania do świadectw pracy nazw firm, w których zatrudnieni byli pracownicy tymczasowi.

– Teraz możemy to zrobić tylko wtedy, gdy wystąpi o to pracownik – mówi Agnieszka Bulik, prezes Związku Agencji Pracy Tymczasowej.

Związki zawodowe podkreślają z kolei potrzebę wprowadzenia tzw. zastępczych świadectw w sytuacji, gdy pracodawca porzuca prowadzoną przez siebie działalność, ale nie likwiduje jej. W tym roku zagraniczny właściciel porzucił łódzką firmę Hanpol Electronics. Przez kilka miesięcy nie było podstawy prawnej do rozwiązania umów o pracę pracowników spółki oraz do wydania im świadectw pracy.

– Takie sytuacje w dobie kryzysu zdarzają się coraz częściej. Dlatego zastępcze świadectwa pracy mógłby wydawać np. organ nadzorujący likwidację takiego przedsiębiorstwa – mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Obowiązek zostanie

Ani rząd, ani partnerzy społeczni nie opowiadają się natomiast za całkowitą likwidacją obowiązku wydawania świadectw pracy. Podkreślają, że dzięki niemu uzyskują informację m.in. o wymiarze czasu pracy pracownika, liczbie dni urlopu wypoczynkowego wykorzystanego przez pracownika czy okresach pracy wykonywanej w szczególnych warunkach. Świadectwo pracy pełni też ważną rolę w systemie ubezpieczeń społecznych, gdyż dokumentuje ono okresy składkowe. Z kolei sami pracownicy mogą zażądać, aby pracodawca zamieścił w nich np. informację o podwyższaniu kwalifikacji zawodowych przez podwładnych lub o osiągnięciach zawodowych.

– Na pewno nie zastąpią ich CV, które często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością – mówi Henryk Michałowicz.

7 dni ma pracownik na złożenie wniosku o sprostowanie świadectwa pracy