"Dzielenie tej podwyżki w roku 2010, wariant 1 proc. plus 3 proc., jest powrotem do nie najlepszej praktyki symbolicznych podwyżek, które na końcu są upokarzające dla tych, którzy to biorą" - ocenił premier. Towarzyszyli mu minister edukacji Katarzyna Hall i prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Związek zapowiedział w komunikacie przysłanym późnym wieczorem PAP, że podczas kolejnych negocjacji płacowych - zaplanowanych na 3 września - będzie zabiegał o podwyżkę co najmniej w wysokości 8 proc. od września 2010 r.

W komunikacie ZNP czytamy, iż "premier dodatkowo zadeklarował, że wzrost płac nauczycieli nie będzie dokonywał się kosztem świadczenia urlopowego i likwidacji bądź przekształcenia ZFŚS".

Premier oświadczył, że niezależnie od kryzysu, wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli muszą być priorytetem. "Niezależnie od tego, w jak trudnej sytuacji jesteśmy jako państwo i rząd odpowiedzialny za budżet, niezależnie od tego, w ilu resortach będziemy musieli mówić "nie", będziemy musieli ciąć, oszczędzać, decyzja o podwyżce musi być poważniejsza" - mówił szef rządu.

"Wstępnie ustaliliśmy, że tym wariantem, który będziemy starali się zrealizować, byłby wariant wrześniowej podwyżki za rok" - powiedział Tusk.

"Jeśli nic nie zdarzy się w polskiej gospodarce krytycznego, jeżeli wychodzenie z sytuacji kryzysowej będzie dobrze postępowało, w roku 2011 wrócimy do sekwencji podwyżek 5 plus 5, bo umówiliśmy się na wzrost w ciągu całej kadencji, który osiągnie per saldo 50 proc., a w roku 2012 uzupełnienie tego, czego nauczyciele nie otrzymają w roku 2010" - dodał premier.

"Uważam, że tego typu droga, ten wariant ze strony Związku Nauczycielstwa Polskiego jest świadectwem odpowiedzialności, a ze strony rządu determinacji" - powiedział Tusk.

Jak poinformował dziennikarzy Sławomir Broniarz, prezydium Zarządu Głównego ZNP zareagowało na propozycję premiera oklaskami. "Doceniamy ten gest. Doceniamy też perspektywę, którą premier zarysował" - powiedział Broniarz.

"Mam nadzieję, że naprawa polskiego systemu edukacji, stała modernizacja będzie służyła dobru naszych dzieci. Bo na tym nam najbardziej zależy. Nam - nauczycielom, pracownikom szkoły" - podkreślił prezes ZNP.