Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, samorządy będą wyrażać zgodę na cesję wierzytelności szpitali przez firmy zewnętrzne. Jak państwo oceniacie to rozwiązanie?

– Takie rozwiązanie może czasowo ochronić najbardziej zadłużone zakłady opieki zdrowotnej (ZOZ) przed agresywnym działaniem wyspecjalizowanych firm windykacyjnych. Jednak w dłuższym okresie zmiana ta raczej nie poprawi płynności finansowej zadłużonych ZOZ. Paradoksalnie może nawet pogłębić zadłużenie – dyrektorzy szpitali mogą się poczuć zabezpieczeni przed wierzycielami i zamiast ciąć koszty, będą zaciągać nowe zobowiązania.

● Ale czy samorząd, czyli organ założycielski szpitala, może w taki sposób wpływać na warunki umów zawieranych przecież z firmami zewnętrzami?

– Wydaje się, że nie jest to celem ustawy, choć nie można tego wykluczyć. Podczas ewentualnych negocjacji w sprawie restrukturyzacji zadłużenia organ założycielski będzie mógł odgrywać istotną rolę, ponieważ nowe rozwiązanie daje mu swoiste prawo weta w rozmowach o zadłużeniu. Wpływ organu założycielskiego na umowy zawierane przez ZOZ w sprawach bieżących będzie raczej ograniczony – nie ma on bowiem uprawnień do kształtowania treści zobowiązania, a jedynie prawo do odmowy zgody na zmianę wierzyciela placówki.

● Czy to jednak nie ogranicza swobody działalności gospodarczej?

– Ustawa nie wpływa na możliwość dochodzenia wierzytelności przez podmiot, który pierwotnie zawarł umowę z zakładem opieki zdrowotnej, a jedynie na zmianę wierzyciela. Projekt niewątpliwie stanowi ingerencję w swobodę zawierania umów, a co za tym idzie w swobodę działalności gospodarczej. Należy podkreślić, że w tym przypadku ingerencja ta jest ograniczona do jednej czynności prawnej – wyrażenia bądź odmowy wyrażenia zgody na zmianę wierzyciela zakładu opieki zdrowotnej.