– Takie poręczenie kredytu jest też korzystne dla banków. Nie wiadomo tylko, na jaką inwestycję w tym zakresie zdecyduje się państwo – mówi Bartłomiej Banaszak.

MNiSW proponuje również, by odejść od określania progu dochodowego, upoważniającego do ubiegania się o kredyt. Parlament Studentów nie widzi takiej potrzeby.

– Jeśli jednak próg zostanie zniesiony, powinny zostać wprowadzone dodatkowe kryteria, które by określały, że w pierwszej kolejności kredyt uzyskują najbardziej potrzebujący – tłumaczy Bartłomiej Banaszak.

Kontrowersje budzi też oprocentowanie kredytów.

– Banki zwróciły uwagę na fakt, że następuje systematyczny spadek oprocentowania w NBP, co powoduje, że zyski dla banków są coraz niższe – tłumaczy Bartosz Loba.

Pekao SA twierdzi jednak, że opłacalność kredytów studenckich satysfakcjonuje bank.

Zmiany w kredytach studenckich są konieczne, bo z roku na rok tracą popularność. W roku akademickim 1998/1999, który był pierwszym rokiem funkcjonowania systemu kredytów preferencyjnych, zostało złożone prawie 140 tys. wniosków. W zeszłym roku było ich mniej niż 17 tys.