Nie będziemy składać projektu ustawy dotyczącej wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych zakładającego wprowadzenie ulgi podatkowej, skoro nie ma zgody na jej ustanowienie – mówi GP Jakub Szulc, wiceminister zdrowia odpowiedzialny w resorcie za przygotowanie ustawy w tej sprawie.

Ministerstwo Finansów wciąż nie poparło bowiem pomysłu resortu zdrowia. Jak nieoficjalnie dowiedziała się GP, brak decyzji tłumaczony jest kryzysem gospodarczym i zmniejszającymi się dochodami państwa.

To już kolejny projekt w sprawie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, który, niestety, nie ma szans, by wejść w życie. W resorcie zdrowia nie zapadła jeszcze decyzja, czy będzie przygotowywany nowy projekt ustawy nieuwzględniający ulgi podatkowej.

Brak ustawowych rozwiązań dotyczących dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych ogranicza rozwój tego rynku. Obecnie prywatne polisy wykupiło kilkaset tysięcy Polaków (nie licząc abonamentów). To wciąż za mało, dlatego ich ceny są zbyt wysokie dla przeciętnej polskiej rodziny.

Polisy bez ulgi

Plan resortu zdrowia zakładał, że od przyszłego roku zacznie obowiązywać ulga podatkowa, z której skorzystałyby osoby, które wykupiłyby prywatną polisę zdrowotną w firmie ubezpieczeniowej. Ale już wykupienie abonamentu w prywatnym centrum medycznym nie dawałoby takiej możliwości.

Takie rozwiązanie miało przede wszystkim zachęcić większą liczbę osób, zwłaszcza młodych i zdrowych, do dodatkowego ubezpieczenia się. Dzięki temu cena polis zdrowotnych miała spadać. Obecnie średnia miesięczna rata ubezpieczeniowa dla osób między 35–39 rokiem życia wynosi 220 zł.