Tylko 57 firm ubiegało się w zeszłym roku o nadanie statusu zakładu pracy chronionej (ZPChr). Tak wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy. Dla porównania jeszcze w 2005 roku o jego przyznanie starało się 469 przedsiębiorstw.

– Możliwe, że te firmy to już jedne z ostatnich, które w ogóle chcą prowadzić działalność w formie ZPChr. Od przyszłego roku zakłady te mają otrzymywać takie samo dofinansowanie do zatrudnienia niepełnosprawnych, jak firmy z otwartego rynku pracy – mówi Tadeusz Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Tymczasem ZPChr, w przeciwieństwie do innych firm, muszą m.in. zapewnić pracownikom doraźną i specjalistyczną opiekę medyczną oraz poradnictwo i usługi rehabilitacyjne. Są też zobowiązane do przystosowania stanowisk pracy, pomieszczeń sanitarnych oraz ciągów komunikacyjnych do potrzeb osób niepełnosprawnych.

– To duże wydatki, zwłaszcza dla firm, które dopiero starają się o status ZPChr. Trzeba w praktyce przeprowadzić modernizację całego zakładu – tłumaczy Tadeusz Brol z katowickiej firmy Era, która posiada status ZPChr.

Podkreśla, że korzyści, jakie może uzyskać ZPChr z uzyskania takiego statusu, czyli np. zwolnienie od podatku leśnego lub od nieruchomości, nie rekompensuje już pracodawcom podwyższonych kosztów, jakie ponoszą w związku z zatrudnianiem niepełnosprawnych.