Szkołom pozostało tylko dziesięć dni na zakup szafek, w których uczniowie będą mogli zostawiać swoje podręczniki i przybory szkolne. Wczoraj Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej, podpisała w tej sprawie nowelizację rozporządzenia z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. z 2003 r. nr 6, poz. 69).

Nałożenie na szkoły obowiązku zapewniania niezbędnego wyposażenia ma doprowadzić do ograniczenia noszenia przez najmłodszych uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych ciężkich tornistrów. Taki obowiązek nałożony na placówki oświatowe wiąże się z zakupem dla dzieci szafek, w których mogłyby bezpiecznie przechowywać książki. Ze względu na koszty z tym związane meble zostaną zakupione tylko dla dzieci uczących się według nowej podstawy programowej. W kolejnych latach szkoły będą musiały stopniowo zapewniać kolejnym grupom uczniów możliwość pozostawianie podręczników w miejscu nauki.

– Pomysł jest dobry, ale te kilka dni na jego realizację to zdecydowanie za mało – mówi Zenon Szewczyk, przewodniczący Rady Gminy Spytkowice (woj. małopolskie).

Jego zdaniem nie będzie problemem pozyskanie środków na ten cel, ale znalezienie odpowiednich pomieszczeń i określenie sposobu nadzoru nad pozostawionymi rzeczami uczniów. Z kolei Bożena Będzińska-Wosik, dyrektor Szkoły nr 81 w Łodzi, już teraz deklaruje, że szkoła nie wywiąże się z tego obowiązku.

Tłumaczy, że urząd miasta ze względu na brak środków odmówił jej przyznania pieniędzy na zakup nowych stolików i krzeseł dla uczniów. Dlatego tym bardziej nie będzie pieniędzy na zakup szafek.