Jak powiedział w niedzielę dziennikarzom szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, ta kwestia "jest jeszcze przedmiotem naszej zadumy".

5 tys. dla esbeka

Sobotnia "Gazeta Wyborcza" podała, że PO przygotowała projekt ustawy odbierającej przywileje emerytalnych funkcjonariuszom służb specjalnych PRL. Dziś najwyżsi rangą dostają nawet powyżej 5 tys. zł miesięcznie.

Kamiński: nic nie wskazuje na to, by prezydent mógł zawetować tę ustawę

"Zobaczymy jej kształt" - powiedział dziennikarzom prezydencki minister Michał Kamiński

Dodał, iż "jest rzeczą niesłychaną, że esbecy dzisiaj zarabiają z emerytur płaconych przez polskie państwo niewspółmiernie więcej niż ich ofiary". Podkreślił, że nie należy karać oficerów służb, którzy w PRL współpracowali z opozycją.

"Poprzemy każde działania, które będą miały na celu przywrócenie porządku etycznego, a czymś niemoralnym jest sytuacja, że dawni oprawcy z SB, UB czy Informacji Wojskowej otrzymują bardzo wysokie emerytury, a ich ofiary żyją na pograniczu ludzkiej godności" - mówił zaś poseł PiS Joachim Brudziński. Dodał, że w pracach nad projektem trzeba kierować się kryteriami prawnymi, by nie narazić ustawy na zarzut niekonstytucyjności.

Zdaniem szefa SLD Wojciecha Olejniczaka obecny system jest "dalece niesprawiedliwy"

Podkreślił, że "jeśli propozycja PO będzie konstytucyjna, to uważa, że Lewica powinna się pod tym podpisać". "Tu nie może chodzić o zemstę, ale o sprawiedliwość; sprawa wymaga dogłębnej analizy" - dodał. Uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy uważałby za sprawiedliwe odebranie przywilejów emerytalnych esbekom pozytywnie zweryfikowanym w 1990 r.

"GW" podała, że według projektu PO esbekom naliczanoby emeryturę tak jak innym emerytom, a nie w sposób uprzywilejowany

Przywileje zachowaliby zaś ci funkcjonariusze SB, którzy pomagali opozycji demokratycznej, ale musieliby to udowodnić. Zmiany nie dotyczyłyby Milicji Obywatelskiej. Według gazety, obniżka emerytur może dotyczyć kilkudziesięciu tysięcy osób.

J. Kaczyński zapowiada poparcie dla inicjatywy PO

"Cieszę się, że poszli naszym śladem, chociaż można by skorzystać z naszej ustawy, która od grudnia leży u laski marszałkowskiej, ale oczywiście poprzemy" - powiedział w niedzielę w Sejmie J. Kaczyński.

Zastrzegł jednak, że jego partia musi poznać szczegóły tej inicjatywy, bo - jak tłumaczył - PiS chce, żeby rozwiązanie było "zdecydowane". "Czytałem o tym w prasie i bardzo się ucieszyłem" - oświadczył.